Mago, że ja Cię uwielbiam, to już wiesz z telefonów... Ale teraz ten miód, który mi wylałaś... Serce od razu urosłoMago pisze:Nie ma co się dziwić chłopakowi, że uszy mu tak "wybujały", w końcu musiał jakoś zadbać o lepszy nasłuch, czy niosą mu tą butelkę już, czy jeszcze nie
Miot F - Borgia i GIC Creme Bellucci vom Wernerwald*D
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
- destiny
- Hodowca
- Posty: 121
- Rejestracja: 30 lis 2008, 23:32
- Hodowla: DESTY*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Oleśnica
- Kontakt:
-
kinus
- Hodowca
- Posty: 1023
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:31
- Hodowla: Kabrirus*PL
- Kontakt:
-
Małgosia
- Posty: 96
- Rejestracja: 23 lis 2008, 23:25
- Kontakt:
- Ania i Krzyś
- Posty: 362
- Rejestracja: 23 lis 2008, 22:01
- Kontakt:
- roedeer
- Posty: 36
- Rejestracja: 15 gru 2008, 21:00
Szczerze mówiąc, gdyby nie ten opis nawet bym nie zwróciła uwagi na uszka
nawet teraz za bardzo nie wiem jak dużo za duże są i czy w ogóle są za duże
ale ja się nie znam...
zresztą czy to takie ważne jakie uszka duże, jaki nosek, oczka , bródka czy wąsik ?:) ważne, że ogólnie pyszczek Fado jest uroczy, a w tym kolorku wręcz apetyczny
, a że "szufle" to nic
będzie mocno i pewnie stąpać po mieszkanku 
zresztą czy to takie ważne jakie uszka duże, jaki nosek, oczka , bródka czy wąsik ?:) ważne, że ogólnie pyszczek Fado jest uroczy, a w tym kolorku wręcz apetyczny
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
Ja podobnie jak Kesja, dziś skorzystałam z odrobiny słońca, jakie nam wszystkim zaświecio, i kilka zdjęć udało się uchwycić 
Fado juz kuwetkuje, na razie muszę pilnować, bo jest na etapie dziecka, które już wie, że jest takie urzadzenie jak nocnik, i nawet wie, do czego służy, ale mysli, że jeszcze może poczekać, i że jeszcze na pewno zdąży, a potem w środku zabawy... Wiec wysadzamy chłopczyka, a on wtedy sobie ładnie przypomina, "a co to ja miałem zrobić...", i jest elegancko. nawet zasypywać już próbuje
Zmienia się dosłownie z dnia na dzień, to niesamowite, niby już to przerabiałam, ale to zawsze zaskakuje. Prążki są już na ogonie i na łapkach, i na pysiu dziś przy dobrym świetle odkryłam, dokładnie w tym samym miejscu, co u Borgii
Nic to, słońce wyszło, ucho zdrowieje, nic nie jest mi w stanie zepsuć nastroju 





Fado juz kuwetkuje, na razie muszę pilnować, bo jest na etapie dziecka, które już wie, że jest takie urzadzenie jak nocnik, i nawet wie, do czego służy, ale mysli, że jeszcze może poczekać, i że jeszcze na pewno zdąży, a potem w środku zabawy... Wiec wysadzamy chłopczyka, a on wtedy sobie ładnie przypomina, "a co to ja miałem zrobić...", i jest elegancko. nawet zasypywać już próbuje
Zmienia się dosłownie z dnia na dzień, to niesamowite, niby już to przerabiałam, ale to zawsze zaskakuje. Prążki są już na ogonie i na łapkach, i na pysiu dziś przy dobrym świetle odkryłam, dokładnie w tym samym miejscu, co u Borgii





- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
Jeszcze jedno zdjęcie, tego na pewno większość z Was nie miała okazji oglądać - popatrzcie, jak wybarwiają się oczy. Nie mam co prawda takiego naprawdę dobrego zdjęcia, w tych dzisiejszych odbijają się okna, ale we wczorajszych widać wyraźnie, jak się od środka oka rozlewa pomarańczowa farbka, jak z kubełka 



