Re: Lucek, Leoś i Jadwinia
: 30 kwie 2013, 19:36
Lucek, Brysia i Bronuś ... <lol>
Forum o kotach, nie tylko brytyjskich, ich ludziach, i innych interesujących sprawach.
https://stareforum.pl/
Chyba te niebieskie coś w genach mają <mrgreen>margita pisze:Lucek, Brysia i Bronuś ... <lol>
Hann, w zasadzie to nie bardzo wiem jak napisać to, co chciałabym Ci przekazać... Nie każdy opiekun kota ma świadomość zagrożeń jakie niesie niezabezpieczony balkon/ taras/okno. Biorąc pod uwagę jak pięknie dbasz na innych płaszczyznach o swoje koty nigdy nie nazwałabym Cię, wyrodnym opiekunem. Twoje przekonanie, że koty upilnujesz jest niestety nierealne. Nie krzyczę na Ciebie, nie wymądrzam się, mówię jak do przyjaciela, o którego się troszczę, bo nie chcę by cierpiał kiedy kotu coś się stanie.Hann pisze: No i poczułam się jak najgorszy koci właściciel, bezmyślny, nierozważny i wyrodny...
Lucek nie jest biedny, jest przeszczęśliwy <mrgreen> Leoś zajął się Jadwinią i wreszcie nikt mu nie zawraca głowy <lol> Nie wiem czy niebieskie tak mają, skoro i Brysia i Brono... to może jednak coś w tym jestBecia pisze:Lucuś to taki chyba biedny teraz? <oops>
Ja też tak często robięArla pisze:Uwielbiam Twój wąteczek . Pomimo,że częsciej tylko podczytuję bez napisania czegokolwiek ,mam nadzieję,że mi to wybaczysz ?
No ja wiem, wiem, że jak do przyjaciela. Nic tu nie zainstaluję bo nie mogę, ma być ordnung, czysta forma, żadnych instalacji. Pozostaje mi nad nimi czuwać i obserwować czy nie pozwalają sobie na za dużo. Jak zaczną... wprowadzimy obostrzeniaMago pisze:Nie krzyczę na Ciebie, nie wymądrzam się, mówię jak do przyjaciela, o którego się troszczę, bo nie chcę by cierpiał kiedy kotu coś się stanie.
Szczerze mówiąc wolę Ci to napisać jeszcze raz i jeszcze, bo może wpadniecie na jakiś pomysł z mężem, który bardziej ograniczy ryzyko, że kot wyskoczy. Może jakieś dodatkowe barierki podwyższające ogrodzenie? Przeźroczyste panele?