No nijak... Się wykochało, ale to nowoczesne kobitki są, bezpieczny seks <lol> Może Arabica mnie czymś ucieszy, ale skąpy ten brzunio, więc pewnie jak teraz jej zapowiedziałam, że ma mi fajną dziewuszkę zmajstrować, żeby z nami została, to ona mi sypnie jedynakiem, i to jeszcze w dodatku chłopakiem
A pozostałe baby biegają jak szalone, co wróży jakieś rujki niedługo, ale sama wiesz, jak to u nich z tym niedługo... Według mnie jeszcze ze dwa tygodnie co najmniej czekania
Poza tym wszystko w porządku. Fado przeżywa drugą młodość, jego zabawy w stylu małego kociaczka z przewalającym się 6,5 kilogramowym cielskiem, przy jego niezgrabności, wyglądają prześmiesznie... No i skuteczne są w drugą stronę, niż bym chciała, bo chłopak jeszcze lepszej linii nabrał, ale też ruchu zażywa tyle, że już dawno go takim nie widziałam. Najgorsze te skoki, dół, parapety, antresola, odzyskał drapak, więc kolejne pięterko do wskoczenia - drapak jest sam w sobie niski, rozeta na 60 cm słupku, ale postawiony jest w oknie na parapecie, więc rozeta na 1,2 m wysoka w sumie, na razie Fado pamięta, że zbiega się z niej po parapecie, ale tak się czasami w zabawie zapomina, że strach... Jestem w trakcie rozbudowy dodatkowego przejścia z kuchennej antresoli do okna i na ten drapak, i widzę, że bardzo mu się początki moich przeróbek podobają. Niestety, nie będą jeszcze takie, jak zaplanowałam na początku, bo remont kuchni będzie musiał poczekać, i to chyba co najmniej rok

Nic to, co się odwlecze
Dziewczyny też odmłodniały, zwłaszcza Borgia. Ta od czasu odblokowania góry szaf i zrobienia półek pomiędzy nimi po prostu znów jest kociakiem <lol> Całe szczęście, że tyle się rusza, bo karma oczywiście nie dla kastratów, ale młoda je jak zawsze po troszeczku, a biega po dużeczku, właściwie chciałabym, żeby jeszcze ciut boki wypełniła. Arabica jak zawsze, królowa dostojna, a teraz to już zupełnie się swoim stanem przejęła.
Ino dzieciuch, nic się tu nie zmieniło, zaczepia do zabawy kogo się da, najczęściej udaje się sprowokować Borgię, ale ona cykor, więc z nią ganianki krótkie, bo szybko pęka i nie chce biegać, to Ino zabiera się za Gattę - o tutaj jest lepiej, bo Gatta też na całość od razu idzie, i znów Ino trochę nietęgą ma minę po zrobieniu dwóch kółek, z oddechem Gatty na plecach <lol> Ale Gattula mądra dziewczyna, jak widzi, że Ino dostaje oczu jak spodki, zatrzymuje się, i odwrót. Gatta w ogóle odżyła podwójnie, bo okazało się, że i ja popełniłam błąd szufladkując ją jako kota "naziemnego". Przyznaję się w pokorze, że mądrzejsi ode mnie, jak mówili, że nie ma takich kotów, mieli rację - po prostu niektóre koty są na tyle nieśmiałe, ze dopóki nie ma odpowiedniego zapasu miejsc "na górze", nie będą z nich korzystać. Sprawdziło się to i u mnie, od czasu, kiedy do dyspozycji są szafy, półki, i 6 drapaków w samym tylko pokoju, Gatta zaczęła nie tylko biegać po górnych piętrach, ale bez problemu zajęła miejscówkę Borgii, do tej pory wydawałoby się nienaruszalną. Nie było żadnych sporów - po prostu Borgia zagląda, jeśli widzi, że miejscówka zajęta, wskakuje na inną - na górze, czyli szafach i antresoli są w tej chwili 4 stanowiska do leżenia, plus właśnie dwa duże, wysokie drapaki, też z miejscówkami, czyli w sumie 6 miejsc wysoko położonych. Było 7, ale jeden drapak wyniosłam w ramach kociego remontu do Fadusia

I ta mnogość miejsc okazała się uskrzydlić moją koteczkę. Bardzo się z tego cieszę. Jedyne, czego mi żal, to że musiałam pozbyć się ukochanych bibelotów, wyrzuciłam bukiet 30 zasuszonych róż, które dostałam od Bohdana na 30. urodziny, i przetrwały nietknięte przez 18 lat! Ale czego się nie robi...
Krótko mówiąc moje koty służą mi teraz jako obiekty różnorakich eksperymentów w ramach moich przygotowań do kolejnych studiów, na które mam nadzieję w przyszłym roku się zapisać. Bardzo zresztą owocne eksperymenty
Jeszcze Clara, omal nie zapomniałam - Clara wygląda naprawdę pięknie, w sam raz wypełniona, ale nie gruba, tak ładnie prostokątna bez wypuczeń, taka brytkowa. Przytulna i przymilna, jedyne, co się nie zmieniło, to jej nienawiść do obcinania pazurów <lol> Agnieszka zrozpaczona, że zdradziła nas już dokumentnie, bo potrafi wpakować się na kolana OBCYM <strach> Apokalipsa...