Strona 15 z 23

: 21 gru 2008, 23:17
autor: bajewka
Fado-waga bardzo ładna, brykanie też całkiem całkiem. <tańczy>

: 23 gru 2008, 20:48
autor: ko_da1
Cudny kremuś i przepiękne zdjęcia <serce> <zakochana> <serce>

: 26 gru 2008, 21:31
autor: Sowa
Dopiero teraz miałam czas poczytać.

Fado niesamowity, przykro mi z powodu pozostałych maluchów i kłopotów Borgii. Trudno. Tak miało być.

Pozdrowienia od całego Stada

: 28 gru 2008, 15:25
autor: Mago
Hej Fado,
bardzo pieknie rośniesz :) aż miło popatrzeć.
Jak ta duża będzie mieć trochę czasu, to zapozuj jej pięknie... może jakieś nowe fotki zamieści :-P

: 01 sty 2009, 23:32
autor: Dorszka
Przepraszam Was wszystkich za brak wieści i zdjęć, to wszystko moja wina, bo się nie staram odpowiednio :) To wszystko dlatego, że Fado zostaje, i wydaje mi się, że nikt właściwie specjalnie na jego zdjęcia nie czeka. Dziś wieczorem zrobiłam kilka, jutro może coś wybiorę i pokażę :)

Fado rośnie, chociaż przysparzanie kłopotów wyciągnął jeśli nie z mlekiem matki, to z butelki :( Mamy spory kłopot z jednym uchem, mam nadzieję, że da się go opanować. Poza tym, to chyba najbrzydszy kociak, jaki do tej pory mi się urodził, i mówię to z pełnym przekonaniem - w domu mówią, żebym zmieniła mu imię na Yoda... Może wszystko się jakoś jeszcze wyrówna, bo na razie to prawdziwy miś uszatek, zresztą jutro sami zobaczycie. Tylko ten kolorek! Wszystko na razie wynagradza. W ogóle jest bardzo nieforemny, chude łapki, ale z wielkimi "szuflami" na końcu - gdyby reszta miała dorosnąć do tych szufli, to nie powiem, nawet te uszyska wybaczę... Głowa też nie taka, jakbym chciała, ale już na Diunie zauważyłam że głowy Borgiowych dzieci jakoś zupełnie inaczej rosną - jedyne, co mnie cieszy, to bardzo okrągły czerep. I te ogromniaste, okropne, nietoperzo-podobne uszy bardzo dziwacznie nisko, nawet Diuna tak nie miała, wiec to też dla mnie ciekawa obserwacja, jak też ten mój Fado będzie dalej rósł. Oczywiście cała moja ocena jego standardu nie ma żadnego wpływu na jego dalsze losy, i na to, że jest to najbardziej przez wszystkich rozrywany i rozpieszczany kot, jaki się w moim domu urodził.

Co jeszcze.... Fado zaczyna się bardzo ładnie bawić, niestety chwilowo ma tylko nas, bo Borgia dostała rujkę, i nie ma ochoty na zabawy, w każdym razie nie na tym poziomie :)

Borgia ciągle w kubraczku - w jednym miejscu mamy ciągle nie do końca zasklepioną rankę. Jutro dostaniemy dodatkową maść, a jeśli ona nie pomoże, to czeka nas coś w rodzaju plastyki - ale lekarz jest dobrej myśli, że może jednak uda się wszystko zagoić bez tego :)

Jutro zdjęcia, obiecuję :)

Obrazek

: 02 sty 2009, 15:22
autor: luki99
ach fado jest słodki <serce> nie było mnie trochę a on tak urósł gratulacje trzymaj się fado <serce> <serce> <serce> <serce> <serce>

: 02 sty 2009, 16:13
autor: destiny
Dl;a mnie on jest najcudniejszy i naj naj i proszę się kota nie czepiać :-x bo w kompleksy wpadnie to uszy nie takie to łapy jak płetwy no no ja rosnę Fado nie daj sobie wmówić że masz coś nie tak

: 02 sty 2009, 18:04
autor: Dorszka
destiny pisze:to uszy nie takie to łapy jak płetwy no no ja rosnę Fado nie daj sobie wmówić że masz coś nie tak
Tu nie ma co wmawiać... jaki jest każdy widzi :) Trudno mi powiedzieć, jak będzie rósł, jeszcze takiego śmiesznego kociaka nie miałam.

Tylko kilka zdjęć uznałam za warte pokazania, bardzo trudno cokolwiek zrobić, bo dni takie ciemne :( Ja mieszkam w starej kamienicy, jak nie ma słońca, to bardzo trudno cokolwiek pstryknąć... Czekam wiec na ogół na wieczór, bo z dwojga złego wolę już zdecydowanie sztuczne, ale jednorodne światło, niż mieszane.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

: 02 sty 2009, 18:13
autor: Mago
Dorszka pisze:To wszystko dlatego, że Fado zostaje, i wydaje mi się, że nikt właściwie specjalnie na jego zdjęcia nie czeka
Normalnie mnie zatkało... jak to nikt nie czeka???... ja kilka razy dziennie tu zaglądam i wypatruję nowin!

Co do tych jego uszek i łapek...
Ja, nie znająca się na kocich uszach czy łapkach uważam, że wszystko jeszcze się wyrówna... wierzę w to święcie :-)
Główka Fado dogoni uszy i wszystko będzie dobrze.
Nie ma co się dziwić chłopakowi, że uszy mu tak "wybujały", w końcu musiał jakoś zadbać o lepszy nasłuch, czy niosą mu tą butelkę już, czy jeszcze nie ;-)

: 02 sty 2009, 18:15
autor: Dorszka
Nie może oczywiście obyć się bez mamy:

Obrazek