Miot F - Borgia i GIC Creme Bellucci vom Wernerwald*D
- bajewka
- Hodowca
- Posty: 689
- Rejestracja: 23 lis 2008, 22:22
- Hodowla: Bajbri*Pl
- Płeć: i
- Skąd: Zielona Góra
- Kontakt:
- ko_da1
- Posty: 141
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:12
- Kontakt:
- Sowa
- Posty: 87
- Rejestracja: 25 lis 2008, 16:58
- Kontakt:
- Mago
- Super Admin
- Posty: 4597
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
Przepraszam Was wszystkich za brak wieści i zdjęć, to wszystko moja wina, bo się nie staram odpowiednio
To wszystko dlatego, że Fado zostaje, i wydaje mi się, że nikt właściwie specjalnie na jego zdjęcia nie czeka. Dziś wieczorem zrobiłam kilka, jutro może coś wybiorę i pokażę 
Fado rośnie, chociaż przysparzanie kłopotów wyciągnął jeśli nie z mlekiem matki, to z butelki
Mamy spory kłopot z jednym uchem, mam nadzieję, że da się go opanować. Poza tym, to chyba najbrzydszy kociak, jaki do tej pory mi się urodził, i mówię to z pełnym przekonaniem - w domu mówią, żebym zmieniła mu imię na Yoda... Może wszystko się jakoś jeszcze wyrówna, bo na razie to prawdziwy miś uszatek, zresztą jutro sami zobaczycie. Tylko ten kolorek! Wszystko na razie wynagradza. W ogóle jest bardzo nieforemny, chude łapki, ale z wielkimi "szuflami" na końcu - gdyby reszta miała dorosnąć do tych szufli, to nie powiem, nawet te uszyska wybaczę... Głowa też nie taka, jakbym chciała, ale już na Diunie zauważyłam że głowy Borgiowych dzieci jakoś zupełnie inaczej rosną - jedyne, co mnie cieszy, to bardzo okrągły czerep. I te ogromniaste, okropne, nietoperzo-podobne uszy bardzo dziwacznie nisko, nawet Diuna tak nie miała, wiec to też dla mnie ciekawa obserwacja, jak też ten mój Fado będzie dalej rósł. Oczywiście cała moja ocena jego standardu nie ma żadnego wpływu na jego dalsze losy, i na to, że jest to najbardziej przez wszystkich rozrywany i rozpieszczany kot, jaki się w moim domu urodził.
Co jeszcze.... Fado zaczyna się bardzo ładnie bawić, niestety chwilowo ma tylko nas, bo Borgia dostała rujkę, i nie ma ochoty na zabawy, w każdym razie nie na tym poziomie
Borgia ciągle w kubraczku - w jednym miejscu mamy ciągle nie do końca zasklepioną rankę. Jutro dostaniemy dodatkową maść, a jeśli ona nie pomoże, to czeka nas coś w rodzaju plastyki - ale lekarz jest dobrej myśli, że może jednak uda się wszystko zagoić bez tego
Jutro zdjęcia, obiecuję

Fado rośnie, chociaż przysparzanie kłopotów wyciągnął jeśli nie z mlekiem matki, to z butelki
Co jeszcze.... Fado zaczyna się bardzo ładnie bawić, niestety chwilowo ma tylko nas, bo Borgia dostała rujkę, i nie ma ochoty na zabawy, w każdym razie nie na tym poziomie
Borgia ciągle w kubraczku - w jednym miejscu mamy ciągle nie do końca zasklepioną rankę. Jutro dostaniemy dodatkową maść, a jeśli ona nie pomoże, to czeka nas coś w rodzaju plastyki - ale lekarz jest dobrej myśli, że może jednak uda się wszystko zagoić bez tego
Jutro zdjęcia, obiecuję

- destiny
- Hodowca
- Posty: 121
- Rejestracja: 30 lis 2008, 23:32
- Hodowla: DESTY*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Oleśnica
- Kontakt:
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
Tu nie ma co wmawiać... jaki jest każdy widzidestiny pisze:to uszy nie takie to łapy jak płetwy no no ja rosnę Fado nie daj sobie wmówić że masz coś nie tak
Tylko kilka zdjęć uznałam za warte pokazania, bardzo trudno cokolwiek zrobić, bo dni takie ciemne




- Mago
- Super Admin
- Posty: 4597
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
Normalnie mnie zatkało... jak to nikt nie czeka???... ja kilka razy dziennie tu zaglądam i wypatruję nowin!Dorszka pisze:To wszystko dlatego, że Fado zostaje, i wydaje mi się, że nikt właściwie specjalnie na jego zdjęcia nie czeka
Co do tych jego uszek i łapek...
Ja, nie znająca się na kocich uszach czy łapkach uważam, że wszystko jeszcze się wyrówna... wierzę w to święcie :-)
Główka Fado dogoni uszy i wszystko będzie dobrze.
Nie ma co się dziwić chłopakowi, że uszy mu tak "wybujały", w końcu musiał jakoś zadbać o lepszy nasłuch, czy niosą mu tą butelkę już, czy jeszcze nie
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:

