Strona 15 z 29

: 04 cze 2012, 15:30
autor: Ania_83
No i super że już po wszystkim. Cieszymy sie bardzo <klaszcze>

: 04 cze 2012, 23:02
autor: kosanna
Super! :-) Głaski dla dzielnej koteczki! :kotek:

: 05 cze 2012, 01:09
autor: Bartolka
Głaski dla dzielnej dziewczynki :kotek: :-)

: 06 cze 2012, 16:55
autor: Agnes
zuzuzanta pisze:Dzisiaj, mam nadzieję ostatecznie, zakończyła się nasza przygoda ze sterylizacją. Właśnie wróciłyśmy od weta, szwy zdjęte, ranka pięknie zagojona. Tiffcia dzielna niesamowicie..
głaski dla dzielnej panienki, ciesze się, że już wszystko za Wami :kotek: to teraz na nowe zdjęcia czekamy :-)

: 15 cze 2012, 20:57
autor: zuzuzanta
Tiffcia już zupełnie wróciła do normy po sterylizacji. Bryka jak dawniej, ale jest bardziej przytulasta <klaszcze>. Zaczęła za to wcześniej wstawać <diabeł> i rękoczynami <diabeł> dopominać się o śniadanko. Na szczęście na "podawacza śniadań" wybrała sobie mojego męża. Bardzo dużo czasu spędza w oknie (ach te fascynujące ptaki, owady, auta, ludzie) lub na drapaku. Generalnie wszędzie jej pełno i wszystkim się interesuje, dlatego ostatnio zaczęliśmy mówić na nią "Aferzystka".
A oto kilka fotek:

Obrazek


Obrazek


Obrazek,,

: 15 cze 2012, 22:19
autor: asiunia0312
Oooo jakie 2 śliczności <serce>

To dobrze, że Tiffcia doszła już do siebie po sterylce.

Też bym się cieszyła jakby Misia wybrała kogoś innego na "podawacza śniadań", ale niestety tak nie jest :-(

Głaski dla ślicznotki :kotek: :kotek:

: 18 cze 2012, 16:00
autor: zuzuzanta
Dzisiaj rano Tiffka po raz pierwszy na śniadanie miała zaserwowaną wołowinkę. Jak zwykle ok. 5 obudziła mojego męża, a on zamiast jej ulubionego jedzonka zaserwował jej mięsko (tak się biedny przejmował, że o 3 w nocy wstał i już wcześniej rozmrożone wyjął z lodówki żeby o 5 miało temperaturę pokojową). Po 20 minutach Tiffka wróciła do łóżka i zaczęła mnie budzić i za wszelką cenę chciała żebym wstała. Wyglądało to mniej więcej jakby chciała mi powiedzieć- chodź kobieto i zobacz co mi ten twój mąż do miski włożył, coś mu się pomieszało, wstawaj szybko i daj mi moje ulubione danie, bo tego co w misce nie tknę. I faktycznie wołowinka zamiast w brzusiu Tiffcoka wylądowała w śmietniku

: 18 cze 2012, 16:06
autor: yamaha
zuzuzanta pisze:Dzisiaj rano Tiffka po raz pierwszy na śniadanie miała zaserwowaną wołowinkę. Jak zwykle ok. 5 obudziła mojego męża, a on zamiast jej ulubionego jedzonka zaserwował jej mięsko (tak się biedny przejmował, że o 3 w nocy wstał i już wcześniej rozmrożone wyjął z lodówki żeby o 5 miało temperaturę pokojową). Po 20 minutach Tiffka wróciła do łóżka i zaczęła mnie budzić i za wszelką cenę chciała żebym wstała. Wyglądało to mniej więcej jakby chciała mi powiedzieć- chodź kobieto i zobacz co mi ten twój mąż do miski włożył, coś mu się pomieszało, wstawaj szybko i daj mi moje ulubione danie, bo tego co w misce nie tknę. I faktycznie wołowinka zamiast w brzusiu Tiffcoka wylądowała w śmietniku
:haha:

: 18 cze 2012, 16:13
autor: margita
yamaha pisze:
zuzuzanta pisze:Dzisiaj rano Tiffka po raz pierwszy na śniadanie miała zaserwowaną wołowinkę. Jak zwykle ok. 5 obudziła mojego męża, a on zamiast jej ulubionego jedzonka zaserwował jej mięsko (tak się biedny przejmował, że o 3 w nocy wstał i już wcześniej rozmrożone wyjął z lodówki żeby o 5 miało temperaturę pokojową). Po 20 minutach Tiffka wróciła do łóżka i zaczęła mnie budzić i za wszelką cenę chciała żebym wstała. Wyglądało to mniej więcej jakby chciała mi powiedzieć- chodź kobieto i zobacz co mi ten twój mąż do miski włożył, coś mu się pomieszało, wstawaj szybko i daj mi moje ulubione danie, bo tego co w misce nie tknę. I faktycznie wołowinka zamiast w brzusiu Tiffcoka wylądowała w śmietniku
:haha:
i za to się kocha tych "twardych" facetów .... <mrgreen>

: 18 cze 2012, 16:18
autor: yamaha
<offtopic> (z gory przepraszam) : moje kochanie tez jest strasznie kocio-twarde....
W sobote kupilismy nozyczki z ciezkim postanowieniem, ze Missy zrobimy manicure (no i pedicure tez oczywiscie).
Kici - troche jak przy czesaniu - nie bardzo sie ten pomysl podobal. TZ kicie trzymal, a ja cielam.
Wytrzymalismy 2 pazurki <lol>
(znaczy sie ja chcialam dalej ciac, ale moj TZ stwierdzil, ze to kicie stresuje i ja puscil).