U mnie stoi jedna kuweta z goldem CBE i jest z rzadka odwiedzana. Rzeczywiście zdecydowanie mniej się roznosi od CBE+. Koty niespecjalie go lubią, ale jak druga kuweta zajęta i któregoś przypili to skorzystają. Jest bardzo głośny przy namiętnych kopaczach. Zbryla moim zdaniem tak samo jak CBE+ ale na pewno mniej się pyli. Cenowo wychodzi duuużo drożej niż drobny CBE.
Natomiast w drugiej kuwecie mam Golden Grey Mastery (ten z niebieskimi drobinkami).
Pyli toto nieźle, ale kotom się podoba <strach> Już myślałam, że Ivo ma zapalenie pęcherza, bo jak wsypałam ten żwir to w kółko wchodził do kuwety i kopał. Ten padalec nawet kładł się i leżał w żwirku

Teraz jak Gitano nie zakopie po sobie (a robi to baardzo rzadko) to Ivcio wchodzi po nim zakopać.
Nie wiem co ten żwirek takiego ma, ale koty go zdecydowanie wybierają. Jest bardzo drobniutki i mocno się zbryla. Zapach ma średni, ale o niebo lepszy od Benka. I jest wydajniejszy. Roznosi się różnie, zależy od kota. Jak kot wyskakuje jak torpeda z kuwety to wynosi na łapach. Jak wychodzi normalnie i jeszcze jak moje kochanie Gitano zakopuje łapkami PRZED kuwetą, a nie wewnątrz to mało się roznosi, wręcz wcale.
Już poddałam się z wycieraczkami plasikowymi. Teraz pod kuwety podłożyłam dywanik łazienkowy z Kauflanda za całe 5 zł. Jest w kolorze jasnego beżu więc i wysypanego żwirku bardzo nie znać.
Mam obok siebie dwie identyczne kuwety i niestety żwirek pakuję w foliówki i wynoszę. Koty wybrały Golden Grey'a no i ja też. Choć wzbraniałam się długo, bo drweniany wyrzuca się to wc i po kłopicie. A cementowe bobki trzeba wynosić.
Przez wiele lat używałam CBE+ ale przy 3 kotach miałam go wszędzie - w pościeli również
Na silikonowe nie dam się już nigdy namówić.... ten zapach i skrzypienie po nocach... <kciukwdół>