Strona 14 z 59

: 12 sie 2010, 19:49
autor: Dorszka
Obejrzałam rodowód, pradziadek jest pointem, i po nim wpisywane jest konsekwentnie CPC, ale nie wiem, czy to zgodne z prawdą - chyba, że koty miały badania genetyczne w tym kierunku, lub dały w potomstwie pointy.

CPC to po angielsku colour point carrier - czyli kot niosący gen pointa. Taki gen niesie na pewno kociak po poincie - w dalszych pokoleniach wpisywanie go bez badania bądź potwierdzenia w postaci pointów w potomstwie nie ma większego sensu, bo nie ma gwarancji, że dany kot go odziedziczył. To gen recesywny, czyli kot z pojedynczym takim genem wygląda jak zwykły solid, czyli jest niebieski, liliowy, itp. Jeśli jednak skojarzy się go z innym kotem, który niesie gen pointa, jest szansa, że trafi się kociak, który odziedziczy go zarówno od matki, jak i od ojca, i wtedy będzie pointem, mimo, że rodzice nim nie są :)

Odziedziczenie takiego genu to oczywiście loteria - w pierwszym pokoleniu, po rodzicu poincie, to "pewniak", bo dostaje w spadku gen od rodzica pointa. Ale dalej to już loteria- albo się "poniesie", albo nie. U mnie na przykład Clara jest po ojcu poincie, czyli na pewno jest CPC. Nigdy nie zrobiłam badań Borgii, nie wiem więc, czy odziedziczyła go po matce - ale zrobiłam badanie Fado, który jest wnukiem Clary, i on już, niestety, nie jest CPC, czyli po nim, choćby nie wiem co, pointa nie uzyskam ;-( A niekiedy ma się takie szczęście, że gen umaszczenia syjamskiego (point) "wychodzi" i po kilkunastu pokoleniach :)

Jeśli chodzi o sierść, to jeszcze do 1,5 roku można jakoś liczyć na jej zmianę, ale z mojego dotychczasowego doświadczenia wynika, że miękkie futro takie pozostaje.

: 12 sie 2010, 20:01
autor: Sonia
Moja Brysia (niebieska) ma ponad 2 lata i też ma mięciutkie futerko. Miała takie od małego i takie zostało. Za to Tami (bikolor niebieski) ma zupełnie inną sierść, sztywniejszą i szeleszczącą w dotyku. Jak był malutki to już miał sztywny, ościsty włos.

: 12 sie 2010, 20:41
autor: Renia
Miękkie futerko może nie jest w typie, ale za to jakie cudowne w dotyku <zakochana> Głaski dla Fredka

: 12 sie 2010, 20:50
autor: gosiaczek8807
Baaardzo serdecznie dziękuję :roza:
Teraz już wszystko rozumiem.


No to będę miała mięciutkiego brytusia, też fajnie ;-))

Soniu, ja właśnie do tej pory spotykałam wyłącznie szeleszczące, dlatego nieco się zdziwiłam, że mój jest inny <mrgreen>

: 24 sie 2010, 17:45
autor: gosiaczek8807
Nas chyba czeka wizyta u weta :-(
Nie podoba mi się jedno oczko młodego.
Wczoraj mocno łzawiło, ale myślałam, że to przejściowe, już raz tak było jak się kocur do spania ułożył w przeciągu, ale dziś zamiast łzawienia koło oka pojawiła się ropna wydzielina.
Do jutro zapewne nic się nie zmieni więc odwiedzimy lecznicę :-(

: 24 sie 2010, 18:06
autor: Dorszka
Jak ropna wydzielina, to nie ma rady, trzeba do weta...

Dla Fryderyka, żeby szybko oczko wyzdrowiało :kotek:

: 24 sie 2010, 18:39
autor: manita
dla Fryderyka :kotek: żeby szybko oczko wyleczył

: 24 sie 2010, 23:05
autor: gosiaczek8807
Byliśmy dziś u weterynarza.
Spojówki czyste, rogówka ładna, węzły w porządku, temperatura w normie.
Dlatego dostaliśmy tylko kropelki Dicortineff – vet i będziemy zakrapiali dwa razy dziennie mając nadzieję, że szybko minie :-)

:kotek:
Fryderyk dostał też pochwały, że taki grzeczny, że nie wystawia pazurów, zębów nie pokazuje, wszystko da sobie zrobić – wzorowy pacjent Pańcię rozpiera duma <mrgreen>

: 24 sie 2010, 23:06
autor: Matyldonka
:ok:

: 24 sie 2010, 23:11
autor: Kamiko
Jak to dobrze że po strachu :-)