Strona 14 z 24

Re: muffi

: 20 sie 2013, 15:17
autor: atomeria
Nareszcie światełko w tunelu! Grunt to diagnoza :ok: Będzie dobrze.
A mówiła Pani Dr jak długo ten Gastro?

Poczytaj potem trochę i zastanów się, czy zamiast RC Calm nie dawać jej jakiejś porządnej karmy i jednak przez dłuższy czas ten KalmVet. Z tego co wiem, to w RC Calm jest dlatego Calm, bo ma w składzie prawie to samo co KalmVet.

Mam nadzieję, że jak jelito się podleczy, to kocia się wyciszy, bo z Twojego opisu jej zachowania wynika, że jest znerwicowana :(((( Może jednak w jej otoczeniu jest coś, co ją tak stresuje? No bidulka :((((

No to <ok>

Re: muffi

: 20 sie 2013, 15:29
autor: Danusia
Oj bardzo się cieszę ,że jest już logiczna diagnoza pasująca do objawów klinicznych koteńki tak czułam znając moje chore jelita.
Tu faktycznie RC Gastro , leki uspokajające i antybiotyk to podstawa.
Clavaseptin to odpowiednik naszego ludzkiego Augmentinu koniecznie probiotyk będzie potrzebny dla koteczki bo to silny antybiotyk i trzepie florę fizjologiczną wszędzie.
My dawałyśmy Kolorusiowi Lakcid codziennie 1 ampułeczkę ,a przy luźnej kupce Enterol 1 kapsułka dziennie rozpuszczona w łyżeczce wody.
Oba te probiotyki podawałam strzykawką 2 ml.
Oba kotki mam tak nauczone ,że leżą na kolanach na pleckach brzucholem do góry ,a ja ( albo Paula) wkładamy do pysia co trzeba :ok:

Jelita niestety nie są fajne, ja też je leczę ale przy zachowaniu właściwej diety i spokoju będzie wszystko dobrze.
Bardzo mocno trzymam za Was kciuki <ok> <ok> <serce>
:kotek: :kiss:

Re: muffi

: 20 sie 2013, 16:37
autor: SZYLKRECIA
Dziękuję Wam wszystkim za wsparcie!!! :roza:
Bez Was na pewno gorzej bym to zniosła.
Tak, podobno bardzo zgrubiałe ściany jelit ma Muffiś i rzeczywiście lekarka mówiła, że leczenie może być długie i żmudne. Jestem wściekła, pewnie sobie wyobrażacie jak, że poprzedni lekarze nas tak zignorowali, winię też siebie, że wierzyłam.. może mogłam zapobiec bólu i lęków mojemu Maluszkowi wcześniej. To podobno bolesne i być może to jest przyczyna dzikości Muffisia. Mąż uparł się, że jak wróci z zagranicy, to będzie się dochodził z lecznicą o zaniedbania, ja się nawet tego nie chcę tykać, bo jestem zmęczona.
Karma gastro być może całe życie...mówiła że można też gastro mokre podawać...
Za 2 tygodnie, jak leki się skończą, to do kontroli mamy przyjść.

atomeria:
Nie mam pojęcia, co ją stresuje, wg mnie nie ma takich czynników, ale obok jest kot, a pod nami pies, w samym domu nie widzę takich, być może moja osoba.... :-/////

Nie mogę też uwierzyć, że zaledwie pół roku pobytu u nas mogło tak źle na nią wpłynąć.... może coś wcześniej się działo... Muffiś jeździł na wystawy, to na pewno też ją stresowało, potem krycie, poród, sterylizacja i nasz dom w końcu, dużo tego.... dużo.
Odczuwam złość i smutek na przemian, ale i nadzieję, że może się poukłada... ;-(

Kurcze nic lekarka nie mówiła o osłonowych, chyba kupię jednak trilac....

Re: muffi

: 20 sie 2013, 16:43
autor: Audrey
Teraz musisz być spokojna, żeby ten spokój przekazać koteczce. Będzie dobrze. Leczenie rozpoczęte, krok do przodu zrobiony. Przytulam mocno :kotek: :hug: :hug:

Re: muffi

: 20 sie 2013, 16:51
autor: SZYLKRECIA
Audrey pisze:Teraz musisz być spokojna, żeby ten spokój przekazać koteczce. Będzie dobrze. Leczenie rozpoczęte, krok do przodu zrobiony. Przytulam mocno :kotek: :hug: :hug:
Szczerze mogę tylko obiecać, że będę nad sobą pracowała, tyle mogą zrobić.... ;-( ;-(

To mnie zostaje xanax i szklaneczka whisky... :party: na pewno będę "uciszona" <ok>

Re: muffi

: 20 sie 2013, 17:13
autor: Miss_Monroe
Najważniejsze, że kotka w końcu została zdiagnozowana i na pewno teraz leczenie będzie dobrze ukierunkowane. Trzymam mocne kciuki za Muffi :kotek: <ok>

Re: muffi

: 20 sie 2013, 17:36
autor: Dorszka
Tak, pisałam już, że:
Dorszka pisze:Takie objawy są przy stanach zapalnych jelita grubego, tego ostatniego odcinka. Tam właśnie kupa pokrywa się śluzem, którego nadmiar produkuje uszkodzona śluzówka, a ponieważ jest uszkodzona i obrzękła, to często i krwią. Ponieważ jest uszkodzona, nie wchłania prawidłowo wody, i stolec jest luźniejszy. Przesuwanie mas kałowych przez ten ostatni odcinek wywołuje ból, i stąd często więcej napięcia przy wypróżnianiu. (...) Oczywiście może się w początkowej fazie nie obyć bez leków, ale według mnie czeka Panią, być może długa, ale na pewno się uda, droga do ustalenia odpowiedniej diety.
Kot "bolesny" to kot nerwowy i niedotykalski, to też bardzo często podkreślam.

Nadal jednak obstawiam u Muffi stres jako źródło problemów - najlepszym dowodem na to jest nawrót objawów po wizycie gości. Jeśli dobrze Pani przeanalizuje każdą sytuację, w której pojawiały się nawroty, na pewno dojdzie Pani do tego, co najbardziej przeszkadza koteczce. Zresztą lekarz zapewne widzi to podobnie, stąd propozycja pozostania na karmie Calm.

Ale to Pani musi zadbać o komfort Muffi, niestety to na nas, właścicieli, spada zawsze ta najtrudniejsza część... Leki na pewno pomogą zaleczyć jelitka, ale jeśli Muffi "nie wyluzuje", problem będzie nawracał.

Re: muffi

: 20 sie 2013, 18:09
autor: SZYLKRECIA
Dorszka pisze:Tak, pisałam już, że:
Dorszka pisze:Takie objawy są przy stanach zapalnych jelita grubego, tego ostatniego odcinka. Tam właśnie kupa pokrywa się śluzem, którego nadmiar produkuje uszkodzona śluzówka, a ponieważ jest uszkodzona i obrzękła, to często i krwią. Ponieważ jest uszkodzona, nie wchłania prawidłowo wody, i stolec jest luźniejszy. Przesuwanie mas kałowych przez ten ostatni odcinek wywołuje ból, i stąd często więcej napięcia przy wypróżnianiu. (...) Oczywiście może się w początkowej fazie nie obyć bez leków, ale według mnie czeka Panią, być może długa, ale na pewno się uda, droga do ustalenia odpowiedniej diety.
Kot "bolesny" to kot nerwowy i niedotykalski, to też bardzo często podkreślam.

Nadal jednak obstawiam u Muffi stres jako źródło problemów - najlepszym dowodem na to jest nawrót objawów po wizycie gości. Jeśli dobrze Pani przeanalizuje każdą sytuację, w której pojawiały się nawroty, na pewno dojdzie Pani do tego, co najbardziej przeszkadza koteczce. Zresztą lekarz zapewne widzi to podobnie, stąd propozycja pozostania na karmie Calm.


Ale to Pani musi zadbać o komfort Muffi, niestety to na nas, właścicieli, spada zawsze ta najtrudniejsza część... Leki na pewno pomogą zaleczyć jelitka, ale jeśli Muffi "nie wyluzuje", problem będzie nawracał.

Pani Dorotko, czekałam na Panią!! <serce>
Witam Panią, mam nadzieję, że dobrze się Pani czuje i wszystko się już dobrze poukładało..... :roza:

Treść tych słów o śluzówce jelita, które Pani do kogoś już napisała wcześniej wybrzmiały mi dziś u weta jak dzwon, z podwójną siłą.... to samo usłyszałam i o Pani od razu pomyślałam,
Zgadza się, to ja muszę zadbać o komfort kotki, ale na dziś nie mam pojęcia, jak to zrobić. Na kota i psa sąsiadów nie mam wpływu, mogę zmienić tylko swoją postawę i to, co jest w domu. Ale nie bardzo wiem, co miałoby to oznaczać. Dlatego chętnie przyjmę wszelkie wskazówki, rady, które coś mi może rozjaśnią. Pamiętam o naszej poprzedniej rozmowie na temat zachowania Mjufika i mam to w głowie, prawie jak dekalog <mrgreen>

Wet radzi mieszać gastro z calm, ale to inny wet, choć w przypadku calm obaj się zgadzają <ok>
Mówiła, że można bez obaw te dwie karmy mieszać, bo to jedna firma, i że może tak być do końca życia.

Re: muffi

: 20 sie 2013, 19:25
autor: Zafira
Bardzo, bardzo się cieszę, że masz diagnozę. Ja to dzisiaj przeżywałam cały dzień.Mąż Twój ma rację, ja też dla czystej satysfakcji rzuciłabym konowałowi wyniki badań na twarz. Może następnym razem się chociaż chwilkę zastanowi, może sięgnie do literatury, może jakiegoś kota nie wykończy.

Co do spokoju- to gwarantuję Ci, że Twój spokój jest najważniejszy. Kicia natychmiast to wyczuje i sama się wyciszy.
Szklaneczka czegoś mocniejszego- może być od czasu do czasu. Ale xanaksu NIE RUSZAJ !!! Nigdy w życiu- większego g...na nie można sobie wyobrazić. To droga do nikąd.
Są obecnie lepsze leki i nie uzależniające.

Re: muffi

: 20 sie 2013, 19:30
autor: Dorszka
Można te karmy mieszać, nie ma problemu. Na pewno też pomocny będzie Feliway - ale to wiem, że już Pani zorganizowała. Zobaczymy, jaka będzie reakcja po lekach, jeśli zmiany są tak duże, najlepsze nawet nasze chęci nie pomogą, dopóki jelita nie zostaną zaleczone. Jestem pewna, że dacie radę :)

W każdym razie wizyta już jest jakąś wskazówką - najlepiej wyprowadzić Muffinka na czas wizyt do drugiego pokoju, nie nosić i nie pokazywać, bo wiem, że goście zawsze męczą, żeby pokazać kotka <lol>