NA DOBRY POCZĄTEK... ;)
- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: NA DOBRY POCZĄTEK... ;)
... i ciągle czekamy <gwiżdże>
- Ekaterina
- Posty: 685
- Rejestracja: 25 gru 2012, 20:47
- Płeć: kobieta
- Skąd: Drezdenko
Re: NA DOBRY POCZĄTEK... ;)
hmm...ale czy się doczekamy 
-
kociarrra
- Posty: 45
- Rejestracja: 30 lip 2013, 16:32
- Płeć: kobieta
- Skąd: Golub-Dobrzyń
Re: NA DOBRY POCZĄTEK... ;)
Witajcie Kochaniutkie!
Od wczoraj próbuję do Was napisać ale mój internet odmawia mi posłuszeństwa!
Bunia jest już z nami! Jest cudowna! Zaraz spórbuję wstawić zdjęcia!
Słuchajcie, podróż do domku choć nie długa to była bardzo cieżka - Bunia szalała w transporterze, strasznie płakała cały czas i gryzła kratkę jak chomik.
Otworzyłam transporterek i ją uspokajałam przez głaskanie, trochę pomogło.
Kiedy dojechaliśmy do domku to wypuściłam ją z transporterka dopiero po uzupełnieniu miseczek i kuwety.
Kiedy włożyłam ją do kuwety to ona wykopała sobie dołek w żwirku i się w niego położyła bez żadnych chęci do wyjścia. <lol> - może zrobiła tak dlatego, że wczoraj było bardzo ciepło a my zrezygnowaliśmy z klimatyzacji w samochodzie żeby się nie przeziębiła.
Wyciągnełam ją z kuwety i pokazałam jej miseczki, oczywiście powąchała i czmychneła pod łóżko.
Po 30 minutach kiedy tam siedziała postanowiłam spróbować pozaczepiać ją piórkami, a ona co na to? Zaczęła się bawić! <lol>
Podczas tej zabawy starałam się ją głaskać i kiedy to robiłam to mruczała, z tym, że mogłam dotknąć ją jednorazowo tylko dwa razy. <serce>
Pózniej kiedy już trochę się ze mną zakumplowała (wieczorkiem) położyłam ją na łóżko i zaczęłam się z nią bawić piórkami, chwilowo była zaniepokojona, wąchała pościel ale pozniej dołączyła do szaleństwa.
Od tego czasu się zaczęło! <tańczy> Dostała szaleju, nabrała sporej pewności siebie.
Weszła na każdą szafkę, parapet, kaloryfer, biurko. Nie spodziewałam się, że mój pokój będzie dla kociaka taki atrakcyjny, mam firany "makarony", to była jej największa frajda, zachowywała się jak tarzan. <lol>
Ogólnie nic wczoraj nie zjadła ale piła sporo wody. Sądziłam, że zje w nocy, niestey w nocy ani nie zjadła ani nie skorzystała z kuwety.
Kiedy przyszła pora spania i już byłam ułożona w łóżku to ona wskoczyła do mnie i mnie zaczeła obwąchiwać od stóp do głow i poszła spać (pod łóżko).
Obudziła mnie o 5tej miałkaniem, miała ochotę na zabawę. Trochę się z nią pobawiła i dalej poszłyśmy spać.
Kiedy wstałyśmy po 10tej Bunia zabrała się za jedzenie, zjadła ponad pół saszetki RC kitten, przyszła się poprzytulać na dzień dobry, wskakiwała na łóżko już nie tylko w celu zabawy ale też właśnie poprzytulania się, zrobiła piękną TWARDĄ KUPKĘ. <tańczy>
A teraz co robi? ŚPI NA ŁÓŻKU!
Oczywiście jest tak, że w przypadku gwałtownego ruchu, hałasu czy np wejścia do naszego pokoju obcej osoby ucieka pod łóżko ale po chwili z pod niego wychodzi.
Nie sądziłam, że póznie nam tak gładko. Jesteśmy chyba na dobrej drodze żeby się zaprzyjaznić.
Ja ją strasznie kocham! Nie sądziłam, że taki mały kociak może być taki zbójnikiem, energia ją rozpiera, często się bawimy i przytulamy.
Ciekawe kiedy zacznie ze mną spać... <zakochana>
Od wczoraj próbuję do Was napisać ale mój internet odmawia mi posłuszeństwa!
Bunia jest już z nami! Jest cudowna! Zaraz spórbuję wstawić zdjęcia!
Słuchajcie, podróż do domku choć nie długa to była bardzo cieżka - Bunia szalała w transporterze, strasznie płakała cały czas i gryzła kratkę jak chomik.
Otworzyłam transporterek i ją uspokajałam przez głaskanie, trochę pomogło.
Kiedy dojechaliśmy do domku to wypuściłam ją z transporterka dopiero po uzupełnieniu miseczek i kuwety.
Kiedy włożyłam ją do kuwety to ona wykopała sobie dołek w żwirku i się w niego położyła bez żadnych chęci do wyjścia. <lol> - może zrobiła tak dlatego, że wczoraj było bardzo ciepło a my zrezygnowaliśmy z klimatyzacji w samochodzie żeby się nie przeziębiła.
Wyciągnełam ją z kuwety i pokazałam jej miseczki, oczywiście powąchała i czmychneła pod łóżko.
Po 30 minutach kiedy tam siedziała postanowiłam spróbować pozaczepiać ją piórkami, a ona co na to? Zaczęła się bawić! <lol>
Podczas tej zabawy starałam się ją głaskać i kiedy to robiłam to mruczała, z tym, że mogłam dotknąć ją jednorazowo tylko dwa razy. <serce>
Pózniej kiedy już trochę się ze mną zakumplowała (wieczorkiem) położyłam ją na łóżko i zaczęłam się z nią bawić piórkami, chwilowo była zaniepokojona, wąchała pościel ale pozniej dołączyła do szaleństwa.
Od tego czasu się zaczęło! <tańczy> Dostała szaleju, nabrała sporej pewności siebie.
Weszła na każdą szafkę, parapet, kaloryfer, biurko. Nie spodziewałam się, że mój pokój będzie dla kociaka taki atrakcyjny, mam firany "makarony", to była jej największa frajda, zachowywała się jak tarzan. <lol>
Ogólnie nic wczoraj nie zjadła ale piła sporo wody. Sądziłam, że zje w nocy, niestey w nocy ani nie zjadła ani nie skorzystała z kuwety.
Kiedy przyszła pora spania i już byłam ułożona w łóżku to ona wskoczyła do mnie i mnie zaczeła obwąchiwać od stóp do głow i poszła spać (pod łóżko).
Obudziła mnie o 5tej miałkaniem, miała ochotę na zabawę. Trochę się z nią pobawiła i dalej poszłyśmy spać.
Kiedy wstałyśmy po 10tej Bunia zabrała się za jedzenie, zjadła ponad pół saszetki RC kitten, przyszła się poprzytulać na dzień dobry, wskakiwała na łóżko już nie tylko w celu zabawy ale też właśnie poprzytulania się, zrobiła piękną TWARDĄ KUPKĘ. <tańczy>
A teraz co robi? ŚPI NA ŁÓŻKU!
Oczywiście jest tak, że w przypadku gwałtownego ruchu, hałasu czy np wejścia do naszego pokoju obcej osoby ucieka pod łóżko ale po chwili z pod niego wychodzi.
Nie sądziłam, że póznie nam tak gładko. Jesteśmy chyba na dobrej drodze żeby się zaprzyjaznić.
Ja ją strasznie kocham! Nie sądziłam, że taki mały kociak może być taki zbójnikiem, energia ją rozpiera, często się bawimy i przytulamy.
Ciekawe kiedy zacznie ze mną spać... <zakochana>
-
kociarrra
- Posty: 45
- Rejestracja: 30 lip 2013, 16:32
- Płeć: kobieta
- Skąd: Golub-Dobrzyń
- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: NA DOBRY POCZĄTEK... ;)
Piękna jest <zakochana> <zakochana> <zakochana> Witaj w klubie Szczęśliwych Kocich Mam <mrgreen>
- cheshire
- Posty: 782
- Rejestracja: 23 cze 2013, 12:20
- Płeć: kobieta
- Skąd: Śląsk
Re: NA DOBRY POCZĄTEK... ;)
Super, ze tak latwo sie zaaklimatyzowala! Sliczna jest:)
- Jennefer
- Posty: 999
- Rejestracja: 29 mar 2013, 01:36
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Galway/Irlandia
Re: NA DOBRY POCZĄTEK... ;)
Śliczna malusia <serce>
Przypomina mi się jak moja była tak samo malutka....3 miesiące temu <lol>
Rób zdjęcia, dużo zdjęć bo one tak szybko rosną, nawet przez noc :-)
Przypomina mi się jak moja była tak samo malutka....3 miesiące temu <lol>
Rób zdjęcia, dużo zdjęć bo one tak szybko rosną, nawet przez noc :-)
- asiak
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 14463
- Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28
Re: NA DOBRY POCZĄTEK... ;)
Super, ze jesteście już razem :-)
Śliczna dziewczynka <zakochana>
Śliczna dziewczynka <zakochana>
- Audrey
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6092
- Rejestracja: 30 cze 2012, 19:38
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kujawy
Re: NA DOBRY POCZĄTEK... ;)
<zakochana> <zakochana>
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: NA DOBRY POCZĄTEK... ;)
Cudeeeeeeenko <zakochana>
Sliczniutka jest <serce>
Koniecznie wstawiaj duzo fotek, bo sama sie nie obejrzysz, a bedzie 5 kg kota po wyrku skakalo <lol>
Sliczniutka jest <serce>
Koniecznie wstawiaj duzo fotek, bo sama sie nie obejrzysz, a bedzie 5 kg kota po wyrku skakalo <lol>




