Strona 14 z 29

: 31 maja 2012, 10:04
autor: maga
Szary z różowym całkiem ładnie )

Niech kocica szybko zapomni o tych strasznych wyczynach wetowych :)

: 31 maja 2012, 10:21
autor: asiak
Prześlicznie jej w tym kubraczku.Bidulka malutka :kotek:

: 31 maja 2012, 12:59
autor: zuzuzanta
Dzięki za miłe słowa. Czas leci niesamowicie. Już tydzień minął, a mnie się wydaje, że to było wczoraj. Tiffka wróciła do formy, foch odszedł w niepamięć. Mam takie wrażenie, że zrobiła się jeszcze bardziej przytulasta niż była przed zabiegiem (a ja tak się bałam jeszcze przed przywiezieniem jej z hodowli, że będzie panna niedotykalska). Kubraczka nadal nie cierpi i pała do niego wielką nienawiścią. Dlatego, jak tylko jestem w domu i mam czas żeby ją kontrolować zdejmujemy kubraczek. Tiffka chyba instynktownie czuje, że nie może maltretować rany, więc omija ją i zostawia w stanie nienaruszonym. Z tego co widzę ranka goi się pięknie. W niedzielę lub poniedziałek jedziemy wyciągnąć szwy, a potem dla uczczenia chwili i dla satysfakcji Tiffcoka komisyjnie spalimy kubraczek, bo jest w takim stanie, że już chyba nikomu się nie przyda.

: 31 maja 2012, 13:27
autor: Agnes
bardzo fajnie, że mała tak szybko doszła do siebie :-) ja u swojej też zauważyłam, jakby większą potrzebę na mizianie :-) mam nadzieje, że i kiedyś sama przyjdzie na kolanka :-) głaski dla pięknej panienki :kotek:

: 31 maja 2012, 14:08
autor: asiunia0312
Cieszę się, że Tiffka już czuje się dobrze. Ja też mam nadzieję, że Misia zrobi się bardziej przyjacielska i tulaskowa :-D
Głaski dla ślicznotki :kotek: :kotek:

: 31 maja 2012, 16:16
autor: zuzuzanta
Lumi pisze:bardzo fajnie, że mała tak szybko doszła do siebie :-) ja u swojej też zauważyłam, jakby większą potrzebę na mizianie :-) mam nadzieje, że i kiedyś sama przyjdzie na kolanka :-) głaski dla pięknej panienki :kotek:
Tiffcok niemal od początku pchała się na kolana, a teraz najchętniej w ogóle by z nich nie schodziła.

: 04 cze 2012, 10:58
autor: zuzuzanta
Dzisiaj, mam nadzieję ostatecznie, zakończyła się nasza przygoda ze sterylizacją. Właśnie wróciłyśmy od weta, szwy zdjęte, ranka pięknie zagojona. Tiffcia dzielna niesamowicie. Wet obciął również pazurki. Chętnie z tego skorzystałam, bo nie chciałybyście widzieć jak to wygląda u nas w domu <diabeł> . Dantejskie sceny, płacz niemiłosierny, mimo że działamy z mężem szybko i zdecydowanie. A u weta totalny luz, ani jednego wyrywanka czy płaczu. Istny <aniołek> . W nagrodę dostała wędkę z jej ulubionymi piórkami. Ciekawe czy do południa wytrzyma (ta wędka oczywiście) <lol> .
Szczęśliwe, pozdrawiamy wszystkie forumowe koty i koteczki :kwiatek: i jeszcze raz dziękujemy za kciuki i dobre słowa.

: 04 cze 2012, 11:04
autor: asiak
Super,że macie to już za sobą i koteńka ma się dobrze.To najważniejsze.Głaski dla grzecznej dziewczynki :kotek:

: 04 cze 2012, 11:14
autor: Sonia
Wspaniałe wieści :kotek: Głaski dla dzielnej koteczki i dużo zdrówka :-)

: 04 cze 2012, 11:31
autor: asiunia0312
Świetne wieści :kotek: Cieszę się, że wszystko pięknie zagojone i Tiffka w końcu pozbyła się kubraka i może szaleć do woli <mrgreen>

U nas z obcinaniem pazurków też był na samym początku lament, ale teraz wie, że trzeba i tylko trochę miauuczy. Mam nadzieje, że z czasem u was będzie tak samo <ok>