gosiaczek8807 pisze:Fajnie!
Kota nie męczysz, ale bojownik powinien mieć grzałkę, za to np. napowietrzacz niekoniecznie.
Ja w 10l mieściłam 25W grzałkę z termostatem.
Fakt, że sięgała od dna, a regulator akurat ładnie wystawał ponad akwarium, ale poza tym poziom wody pasował idealnie. Pokrywę miałam z pleksi, z wyciętym otworem w rogu na ową grzałkę, na górze położoną małą jarzeniówkę z obudową, z innego akwarium. Wszystko działało znakomicie. :-)
Ucieszyłam się jak mi napisałaś, że są grzałki z termostatem do 10 litrowych akwariów, ale problem leży gdzie indziej. Okazało się, że moja akwarium na narybek jest dużo mniejsze i ma zaledwie 5,7 litra (sprawdziłam to dokładnie, nawet nie wiedziałam że takie małe produkują, te 10 litrów okazały się moimi życzeniowymi fantazjami - glupio mi z tego powodu. Grzałka bez termostatu jet ryzykiem, bo można bojownika ugotować. Pan w sklepie tlumaczył mi, że bojowniki mozna spotkać nawet na polach ryżowych, w kanałach irygacyjnych bo dobrze znoszą plytką wodę.
Moje akwarium wygląda tak:
Uploaded with
ImageShack.us
Natomiast rybka w sklepie wygladała mniej wiecej tak, dlatego pomyślałam że lepiej będzie miała u mnie.
Uploaded with
ImageShack.us
Co nie zmienia oczywiście faktu, że u mnie też chyba nie ma najlepiej

Wyczytałam też, że musi mieć stałą temp od 22 do 32 stopni C. U mnie ma 23 dzięki jarzeniówce, co w dalszym ciągu nie zmienia faktu, że ... to jest za mały zbiorniczek (moje subiektywne zdanie jest takie). Jednak znam siebie i wkrótce rybka dostanie od Mikołaja nowe akwarium. W końcu Meg ma już DWA!!!! drapaki od Rufiego, bo prędzej sobie "od ust odejmę", żeby tylko wszyscy wokół byli zadowoleni, a już Ci którzy ze mną mieszkają to w szczególności
