Meg zwana Kocinką
- elwiska3
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5444
- Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dąbrowa Górnicza
heee heee
też mam bojownika - bardzo sie Karmelkowi podoba. Próbował już nawet strącić pokrywę, żeby się z rybka pobawić. Potrafi ja tak dość długo obserwować, zwłaszcza jak napowietrzanie jest właczone.
Kot się chyba nie męczy, pewnie sie do siebie przyzwyczają :-) i telewizor koci bedzie mniej atrakcyjny niz jedzonko.
też mam bojownika - bardzo sie Karmelkowi podoba. Próbował już nawet strącić pokrywę, żeby się z rybka pobawić. Potrafi ja tak dość długo obserwować, zwłaszcza jak napowietrzanie jest właczone.
Kot się chyba nie męczy, pewnie sie do siebie przyzwyczają :-) i telewizor koci bedzie mniej atrakcyjny niz jedzonko.
- manita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3446
- Rejestracja: 26 lip 2010, 17:31
- Kontakt:
- Danusia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5837
- Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Małgorzata
- Posty: 723
- Rejestracja: 29 maja 2011, 17:59
- gosiaczek8807
- Posty: 732
- Rejestracja: 09 lis 2009, 00:42
Fajnie!
Kota nie męczysz, ale bojownik powinien mieć grzałkę, za to np. napowietrzacz niekoniecznie.
Ja w 10l mieściłam 25W grzałkę z termostatem.
Fakt, że sięgała od dna, a regulator akurat ładnie wystawał ponad akwarium, ale poza tym poziom wody pasował idealnie. Pokrywę miałam z pleksi, z wyciętym otworem w rogu na ową grzałkę, na górze położoną małą jarzeniówkę z obudową, z innego akwarium. Wszystko działało znakomicie. :-)
Kota nie męczysz, ale bojownik powinien mieć grzałkę, za to np. napowietrzacz niekoniecznie.
Ja w 10l mieściłam 25W grzałkę z termostatem.
Fakt, że sięgała od dna, a regulator akurat ładnie wystawał ponad akwarium, ale poza tym poziom wody pasował idealnie. Pokrywę miałam z pleksi, z wyciętym otworem w rogu na ową grzałkę, na górze położoną małą jarzeniówkę z obudową, z innego akwarium. Wszystko działało znakomicie. :-)
- kosanna
- Posty: 1050
- Rejestracja: 08 sty 2011, 12:37
Ucieszyłam się jak mi napisałaś, że są grzałki z termostatem do 10 litrowych akwariów, ale problem leży gdzie indziej. Okazało się, że moja akwarium na narybek jest dużo mniejsze i ma zaledwie 5,7 litra (sprawdziłam to dokładnie, nawet nie wiedziałam że takie małe produkują, te 10 litrów okazały się moimi życzeniowymi fantazjami - glupio mi z tego powodu. Grzałka bez termostatu jet ryzykiem, bo można bojownika ugotować. Pan w sklepie tlumaczył mi, że bojowniki mozna spotkać nawet na polach ryżowych, w kanałach irygacyjnych bo dobrze znoszą plytką wodę.gosiaczek8807 pisze:Fajnie!
Kota nie męczysz, ale bojownik powinien mieć grzałkę, za to np. napowietrzacz niekoniecznie.
Ja w 10l mieściłam 25W grzałkę z termostatem.
Fakt, że sięgała od dna, a regulator akurat ładnie wystawał ponad akwarium, ale poza tym poziom wody pasował idealnie. Pokrywę miałam z pleksi, z wyciętym otworem w rogu na ową grzałkę, na górze położoną małą jarzeniówkę z obudową, z innego akwarium. Wszystko działało znakomicie. :-)
Moje akwarium wygląda tak:

Uploaded with ImageShack.us
Natomiast rybka w sklepie wygladała mniej wiecej tak, dlatego pomyślałam że lepiej będzie miała u mnie.

Uploaded with ImageShack.us
Co nie zmienia oczywiście faktu, że u mnie też chyba nie ma najlepiej
- kosanna
- Posty: 1050
- Rejestracja: 08 sty 2011, 12:37

Uploaded with ImageShack.us
Wiem, że pan Bojownik nie odwzajemnia moich uczuć, ale pożądam go straszliwie!

Uploaded with ImageShack.us
Mogę wpatrywać się w niego godzinami, tak pięknie pływa!

Uploaded with ImageShack.us
Już mi się trochę oczy zamykają ze zmęczenia.

Uploaded with ImageShack.us
Cały czas jestem w kontakcie wzrokowym. Jak sobie trochę odpocznę, to mi chyba nie ucieknie...
- kosanna
- Posty: 1050
- Rejestracja: 08 sty 2011, 12:37
Faktycznie myślałam, że jak zgaszę światło to Meg nie będzie widziała. No cóż moja naiwność była w tym przypadku gigantyczna!Małgorzata pisze:Kocinka ma zajęcie, to chyba dobrze <mrgreen> Skoro rybce nic nie grozi, nie ma się czym przejmować.
Najbardziej mnie rozśmieszyło, że gasząc wszędzie światła, sądziłaś, iż Meg nie będzie widzieć rybki <rotfl> Zapomniałaś, że koty widzą w ciemnościach?
Zapomniałam o takim drobnym szczególe, że samo światło z latarni wpadające przez okno, całkowicie wystarczy żeby Meg widziała w nocy tak samo jak w słoneczny dzień, albo lepiej!
Chociaż w całkowitych ciemnościach koty nie widzą, bo oko widzi tylko wtedy jak dociera do niego światło, radzą sobie nadal dobrze, ale dzięki słuchowi i wibrysom.
A z tym widzeniem w ciemnościach to ciekawa sprawa, bo dużo się nauczyłam o widzeniu kotów obserwując Meg... obserwującą rybkę.
Ona nie widzi ostro i ma kłopoty z widzeniem czerwonego (przekonałam się, że to wszystko prawda co piszą o kocim widzeniu). Reaguje na ruch rybki, jak rybka się rusza to ona ją widzi. Jak Rybka gdzieś przycupnie przy roslince i znieruchomieje to Meg lata naokoło akwarium i probuje namierzyć ją wzrokiem, ale jej się to nie udaje. Ma wzrok zawieszony i wpatrzony w jakiś punkt, w którym wcale rybki nie ma! Tylko szczególnie w tym miejscu załamało się światło, albo listek drgnął od przeplywu wody w filtrze. Byłam szczerze zaskoczona i zdumiona tym odkryciem. Meg nie widzi też rybki gdy ona jest bardzo blisko, nieomal pod jej nosem. Nawiązuje kontakt wzrokowy, gdy rybka się porusza, wtedy bezbłędnie ją lokalizuje!
Glaski dla wszystkich forumowych kotów
- Danusia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5837
- Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
Super foteczki ale mądra Kocinka , no ma przynajmniej fajne zajęcie tylko sobie patrzy , a jak by chciała bawić się kablami od TV albo dostać sie na siłę do rozdzielacza ze wszystkimi kablami podłączonymi w pokoju
Mój TZ obudował juz wszystko co się da ale nasz kocurro jest bardzo pomysłowy zwłaszcza w nocy <lol>
<zakochana>
Mój TZ obudował juz wszystko co się da ale nasz kocurro jest bardzo pomysłowy zwłaszcza w nocy <lol>