Strona 13 z 24

Re: muffi

: 20 sie 2013, 07:52
autor: Danusia
Zapalenie gruczołów okołoodbytniczych u mojej suni wygląda tak ,ze ona często się tam liże bo ją boli ,te gruczoły nie oczyszczają się samoczynnie i się zapychają , wet je wyciska jak się zostawi może być gorączka obrzęk i ogromny ból, czyli systematyczne wizyty u weta i tyle.

Kala też ma oczyszczane te gruczoły bo ten płyn u niej jest bardzo gęsty i nie wypływa ale u niej odbycik robi się bardzo czerwony na tej zasadzie zorientowałyśmy się ,że coś jest nie tak , co 2 miesiące tez ma oczyszczane gruczoły ( ale to rzadkość u kota u psa niestety bywa często)
Czyli w czasie defekacji zwierzaka boli i może trzymać kupkę , mogą być zaparcia może to wszystko wokół bardzo spuchnąć ale nie powinno być krwi no chyba ,ze w końcowym stadium ale to chyba psiaki bezpańskie bo nie wyobrażam sobie psa domowego w takiej sytuacji chociaż ja wielu rzeczy nie potrafię sobie wyobrazić które dotyczą zwierzaków :((((

Krew w kupce u człowieka to może być zapalenie dolnego odcinka jelit ,właśnie hemoroidy , jakaś przeszkoda im dalej od odbytu to już krew zakrzepła.
Aga no konieczna jest konsultacja u myślącego weta.
Ja w sierpniu powinnam być jeszcze u naszej dr Agnieszki porozmawiam z nią na ten temat .

Re: muffi

: 20 sie 2013, 08:24
autor: SZYLKRECIA
DZIĘKUJĘ DZIEWCZYNY :roza:
Pójdę do tego drugiego weta z badaniami, bez kota i zapytam panią, co proponuje, pod warunkiem, że nie będzie na urlopie.
Jestem załamana, dodatkowo mam teraz porównanie, jak kupy były normalne kotka była też inna, spokojniejsza, bardziej miziata, a teraz chowa się i wieje przede mną, a oprócz tego co chwila stoi przy misce :(((( .
Jak tylko ją pogłaskam od razu leci do michy, jak wyczeszę do michy i tak w kółko, albo spać, no i na okrągło mycie się, nawet w trakcie zabawy musi się liznąć tu i ówdzie bo nie wytrzyma :((((

Re: muffi

: 20 sie 2013, 09:42
autor: Kasik
Odnosnie przytkanych gruczołów to moja Kaya miała też czyszczone. Ponoc dużo się u niej tego nazbierało, raczej będzie się odnawiać. Wylizywała sie często i czochrała w okolicy ogonka, cześciej jej falowała skóra na grzbietku, wylizywała też tylne łapki. Nie mówie tu o myciu tylko o nagłym wylizywaniu, nagle przerywała zabawe i miała jakis atak, uciekała przed ręka. normalnie kicia myje się często, ale robi to leniwie i powoli. Dodatkowo zauważyłam, ze siadając mościła się dziwnie dooopką na podłodze (pieski saneczkują, starając sie same oczyscic gruczoły i wtedy jezdza po podłodze, moja siadała i jeszcze kuperkiem w miejscu sie usadawiała). No i ostatnie, często przytkane gruczoły czuć, powąchaj w okolicy ogonka, to nie zapach qpki, ale inny... U mnie było czuc, ale nie zawsze. Czytałam o tym sporo i raczej nie pisano o krwawieniu przy okazji przytkanych gruczołow, u mnie tez tego nie było. trzymaj sie :kiss:

Re: muffi

: 20 sie 2013, 14:04
autor: SZYLKRECIA
Witajcie kochani,
Jesteśmy z Muffi po badaniach u innego lekarza. Miała w końcu zrobione USG. Wzięłam wszystkie dodatkowe badania. Z ich analizy i oglądu usg wyszło, że Kocio ma przewlekłe zapalenie jelita grubego - na usg widać zgrubienia ścian jelit :(((( :(((( Jest to już dość poważne stadium wg. pani doktor ;-(
Nie ma żadnych ropni okołoodbytniczych - zbadana, podczas uciskania jelitka coś reagowała, ale bardzo spokojnie.
Dostał Mufflonik zastrzyk przeciwzapalny, dodatkowo przez 2 tyg mam podawać Kalm vet oraz clavaseptin przez 5 dni, dieta konieczna powrót do RC gastro plus wprowadzić calm.

Muffiś był bardzo spokojny, pani doktor też!
Obyło się bez scen, bez miauczenia, spokojnie dała sobie zrobić zastrzyk, ogolić brzuszek i się zbadać, a pani doktor nazwała ją bardzo zrównoważonych kocikiem <serce> <serce>

Teraz mam nadzieję, że się wszystko uspokoi, trzymajcie za nas kciuki, będą nam potrzebne. Jeżeli ktoś podawał podobne leki, proszę o podzielenie się opinią.

Aga i Muffi

Re: muffi

: 20 sie 2013, 14:15
autor: Slonick
No to zglaszam sie z kciukami <ok>

Re: muffi

: 20 sie 2013, 14:22
autor: Audrey
Ojej, to się narobiło :( Biedactwo. :kotek: Trzymam mocno kciuki za szybki powrót Muffiaczka do zdrowia. Trzymaj się Aguś :hug:

Re: muffi

: 20 sie 2013, 14:25
autor: yamaha
No masz Ci !
Ale jak juz wiadomo co kotkowi dolega, to teraz tylko leczyc leczyc leczyc.
I wszystko wroci do normy.

:kotek: :kotek: dla bidulinki malej slodkiej <zakochana>

Re: muffi

: 20 sie 2013, 14:33
autor: Jennefer
Będzie dobrze, dobrze, że Muffi ma taką kochaną i opiekuńczą Pańcie :ok:

Re: muffi

: 20 sie 2013, 15:00
autor: Kasik
Aga, najwazniejsze, ze jest diagnoza. Bardzo dobrze, ze poszlas do innego weta. Mnie moj nastraszyl, ze zapalenie jelit to dlugie leczenie, ale grunt zeby dalo sie zaleczyc i byla widoczna poprawa. Mysl pozytywnie, bedzie dobrze, mam nadzieje, ze teraz juz pojdzie i Wam i nam z gorki. A Muffi to faktycznie dzielna dziewczynka <serce>

Re: muffi

: 20 sie 2013, 15:11
autor: Zafira
ufff. teraz to już będzie dobrze. cieszę się niezmiernie! kciuki trzymam cały czas !