Strona 12 z 29
: 05 kwie 2012, 00:34
autor: kotku
Słodka kicia <zakochana>
: 11 kwie 2012, 20:40
autor: zuzuzanta
No to Tiffka "zaliczyła" pierwsze w swoim życiu Święta Wielkanocne, a u nas święta = cała masa "obcych" w domu. Mieszkamy z moimi rodzicami w jednej kamienicy, ale mamy dwa oddzielne mieszkania (rodzice na dole, a my na górze). Od lat wszystkie świąteczno-rodzinne nasiadówy odbywają się u rodziców. I w tym roku też tak było. Śniadanko przebiegło w bardzo miłej atmosferze, a po śniadanku ja z mamą oczywiście do kuchni żeby załadować zmywarkę, zaparzyć kawę i przygotować ciasto. Tak byłyśmy pochłonięte pracą, że nie zauważyłyśmy dziwnej ciszy panującej w domu. Gdy wróciłyśmy do salonu okazało się, że jest pusty <shock> . 16 osób nagle wyparowało? <shock> . Oczywiście odnalazłyśmy zguby po chwili, bo poszłyśmy na górę. A tam w naszej sypialni (z łóżkiem nie zaścielonym <oops> ) stoi cała ta brygada i z zachwytem ogląda Tiffkę. A kota, pełna wdzięku podchodziła sobie do nich i obwąchiwała :-). I tak wszystkich zauroczyła, że dwie ciotki zaczęły już na poważnie myśleć o nowym członku rodziny <lol> . Bardzo żałuję, że nie zrobiłam fotek temu "kole adoracji Tiffki" <lol> , bo widok był komiczny. Jestem bardzo zbudowana zachowaniem Tiffany, bo byłam pewna, że zwieje pod łóżko. A ona jednak dała się pooglądać. Duża też w tym zasługa gości, bo (pomijając fakt, że wparowali do mnie taką brygadą) zachowywali się bardzo spokojnie, nie starali się jej na siłę dotykać ani brać na ręce. I chwała im za to :-)
: 12 kwie 2012, 11:48
autor: Ania_83
Dzielna, kochana Tifcia

: 10 maja 2012, 12:31
autor: zuzuzanta
No i stało się! Wczoraj Tiffka dostała pierwszą rujkę. Jak czytałam o rujce na forum, to jednak cały czas miałam obawy, czy będę w stanie rozpoznać ją u Tiffki. I okazało się, że niepotrzebnie zawracałam sobie tym głowę, bo Tiffka przechodzi rujkę książkowo (ma wszystkie opisywane objawy). Jak tylko się zorientowałam zadzwoniłam do weta i dzisiaj po pracy kupiłam u niego odpowiednie tabletki. Mam je podawać do ostatniego dnia rujki, a jak objawy miną, to odczekać 10-14 dni i przyjechać na sterylizację.
Żal mi tej mojej kruszynki, taka odmieniona jest, mam takie wrażenie, że ona sama nie wie co się z nią dzieje, a tu jeszcze w niedługim czasie sterylka ją czeka.
: 10 maja 2012, 12:47
autor: Agnes
Biedna mała, oby jak najszybciej się skończyło i dzięki tabletkom w miare spokojnie przebiegło. My za tydzień mamy zabieg, ale jak czytam co poniektóre tematy, że kocice zaczynają rujki na chwile przed umówionym terminem, to się zaczynam obiawiać czy i moja mi takiego figla nie spłata

głaski dla Tiffi

: 10 maja 2012, 17:05
autor: asiunia0312
My również niedawno przechodziliśmy rujkę i Misi. Też się bałam, że nie jej nie rozpoznam. Lecz jak przyszedł ten czas nie miałam wątpliwości <lol> Trwała ok 4 dni i już się wyciszyła w piątek idziemy umawiać się na sterylkę i również żal mi jest kotki, bo niedawno stresowała się rujką, a niedługo będą ją ciachać. Wiem jednak, że to dla jej dobra.
Trzymam kciuki za Tiffi <ok> i życzę wytrwałości, bo my w pewnych momentach mieliśmy dość <gwiżdże>
: 21 maja 2012, 16:01
autor: zuzuzanta
Dzisiaj umówiłam Tiffkę na sterylizację. Trzymajcie kciuki w ten czwartek, proszę
: 21 maja 2012, 16:05
autor: monika§
Melduję się, iż kciuki w czwartek od samego rana będą zaciśnięte

: 21 maja 2012, 17:28
autor: Marina
Zgłaszam zaciśnięte <ok> . Będzie dobrze :-)
: 22 maja 2012, 14:02
autor: Ania_83
Oczywiście że będziemy trzymać. <ok> <ok>