Strona 11 z 39
: 19 cze 2012, 09:51
autor: margita
jaka śliczna kotunia .... <zakochana>
daj znać co tam po wizycie u veta ....
: 19 cze 2012, 09:58
autor: asiunia0312
Śliczna kicia, ale widać, że niezbyt zadowolona z tego różowego "czegoś" <lol>
Daj znać jak było u weta i rzeczywiście jak się zrobił odczyn to nie ma co czekać do jutra

: 19 cze 2012, 12:40
autor: Gosia i Ira
piękna kotka Uwielbiam ją <zakochana>
: 19 cze 2012, 12:41
autor: Agnes
Brita w kubraczu wygląda przepięknie <zakochana> udało się pojechać do weta wieczorem? czy kicia dalej ze szwami? głaskamy

: 19 cze 2012, 13:59
autor: Sonia
Śliczna kota nawet, jak jest niezadowolona <mrgreen>
A ta gula to jest odczyn alergiczny na szwy rozpuszczalne i z biegiem czasu zniknie samo.
: 19 cze 2012, 16:33
autor: kotku
Piękna ! <zakochana> W tym różowym wdzianku wygląda oszałamiająca, niezależnie od tego jak bardzo ma to w ... pod swoim ogonkiem <lol>
Trzymam kciuki za zniknięcie guli i proszę informuj nas co tam na froncie.
: 19 cze 2012, 18:10
autor: wb_płock
trzymamy kciuki <ok>
: 19 cze 2012, 21:24
autor: kamwojcik
No i wszystko jasne. Chyba. Byliśmy u weta. Akurat udało się trafić na chirurga, który operował naszą Britę. Spokojnie obejrzał i wymacał gulę. Jego zdaniem jest to odczyn na szwy wewnętrzne. Jednocześnie powiedział, aby mimo wszystko przyjść w poniedziałek na zdjęcie szwów i z powrotem ubrać Britę w kubraczek.
Poniżej wrzucam zdjęcia guli.
pozdrowienia..
: 19 cze 2012, 21:26
autor: Sonia
Moja koteczka też miała taką gulę, chyba nawet jeszcze większą. Wszystko się ładnie wchłonęło. To jest bardzo często spotykany objaw u sterylizowanych koteczek.
: 19 cze 2012, 22:18
autor: asiunia0312
Misia miała mniejszą gulkę, ale jednak miała. Myśleliśmy że to skóra się tak zrosła i nie pytaliśmy weta, który ją oglądał i stwierdził, że wszystko ok. Jak napisałaś o Bricie obmacałam brzuszek Misi i stwierdziłam, że gulka jest już prawie niewyczuwalna.
Pewnie koci organizm różnie reaguje na te szwy, ale nie masz się co martwić, zniknie na pewno

dla gołego brzusia :-P
A Brita na pewno się cieszy, że ma takich cudownych właścicieli, którzy o nią tak dbają <serce>