A więc zdaje relacje <mrgreen>
Gdy przyjechałam po Lenkę, sama weszła do transportrka (potem i jeszcze inne 3 małe kociaki), jakoś mimo tego że bardzo się cieszyłam że ją zabieram, jednocześnie czułam żal że zabieram ją od rodzinki.
Ale malutka w aucie płakała tylko przez pierwsze 10 min, a potem przez całą drogę (1,5 godz) była bardzo spokojna.
Gdy przyszłyśmy do domu, otworzyłam transporter a Lunka od razu z niego wyszła :-> Pokazałam jej kuwetę, wodę, jedzenie. Napiła się i zaczeła zwiedzać każdy kąt. zajrzała dosłownie wszędzie. <lol> I ku mojemu zdziwieniu zaczeła przez chwilę drapać drapak, a potem zaczeła się bawić myszką, po czym poszła siusiu <mrgreen> a potem zjeść!
Po dłuższym czasie weszła na wersalkę i położyła się spać. Na początku była bardzo czujna, reagowała na każdy dzwięk. Ale jak już raz ten dzwięk usłyszała to już potem nie reagowała - np. zmywarka, lodówka itd.
Gdy się ją tylko dotyka od razu włącza się jej motorek <mrgreen> Generalnie ani nie płakała, ani się nie bała i da sobie zrobić wszystko

Byłam w szoku <shock> bo byłam przygotowana na najgorsze.
Spałąm z nią w dużym pokoju, najpierw spała w nogach (stopach) potem w kolanach, potem na wysokości pasa, a nad ranem przyszła z motorkiem, pokazując że chce być miziana i wtuliła się w rękę i do mojej twarzy i tak spała (a ja jej łapki miałam w ustach <lol> ) I tak przespałyśmy do 10 godziny

z dwiema przerwami o 4 i 8 rano. Ale takimi na 15 min a potem dalej spanko

Dziś jej pokazałam drugi pokój, drugi większy drapaczek, już szalała na nim

Ogólnie jest miziasta, ciągle ma włączony motorek, szczególnie jak się ją dotknie, a dziś przychodzi na kolanka. Jak siadłam na chwilę z laptopem na kolanach, to sama mi się władowała i musiałam laptopa odłożyć, bo przecież kicia chce się wtulić i spać hehe. Bawi się, potem idzie do kuwety, potem je, poje a potem śpi. Jak śpi to musi mnie czuć, teraz też jest wtulona w moją nogę <lol> Nawet nie marzyłam że tak będzie

Mam nadzieję że tak zostanie <gwiżdże> Jest strasznie kochana!!
Wybaczcie że tak długo ale i tak jeszcze więcej mogłabym się rozpisać <mrgreen>
Zdjęcia dam jak będę miała chwilę, bo póki co to albo za nią chodzę i patrzę czy nic sobie złego nie zrobi (normalnie ją śledzę - że aż sama jestem zmęczona) albo gdy ona śpi to ja nie mogę się ruszyć, bo się tak wtula że mi szkoda jej ruszyć <lol>