Strona 11 z 82
: 12 lis 2011, 22:32
autor: kosanna
Dracanka pisze:kosanna pisze: Człowiek tak wysypuje te chrupki na miseczkę i już prawie zapomniał, że tu krwi potrzeba!
Uśmiałam się <lol>
Faktycznie, łowną masz bestię... Ciekawe tylko, jak ona tego ptaka przez siatkę przeciągnęła? <shock>
Ptaka nie przeciągnęła, tylko pióro wyrwała! No co Ty?!!!! <shock> Chyba bym się przez tydzień nie mogła po czymś takim pozbierać!

Sroka mam nadzieje, że żyje i ma sie dobrze. Tak się pocieszam, że bez jednego piora na ogonie jakoś da radę, a mój balkon będzie omijać szerokim łukiem. :-)
: 12 lis 2011, 22:39
autor: kosanna
Już zresztą wiem dlaczego doszło do tego incydentu! Bo kotu pazurków nie obcięłam i są tak szponiaste jak u sroki. Podejrzałam Kocinkę, że sobie po tej pionowej siatce lata jak mucha po ścianie wbrew prawu grawitacji! Oczywiście nie ujawniła tych swoich ukrytych właściwości przy mnie, wie że to grozi obcinaniem pazurków. A żaden szanujący się kot (z tego co mi wiadomo) tej czynności nie cierpi! Zaniedbałam i naraziłam całość upierzenia u fruwających. 8-)
: 12 lis 2011, 23:18
autor: kosanna
Yola uśmiałam się z przygody Alicji! Ja też mysłałam, że Meg jest tak samo odważna jak Twoja koteczka. Do tej pory bała się srok, uciekała przed ich jazgotem, dlatego się właśnie zdziwiłam że "zapolowała". Wydawało mi się, że preferuje ptaszki w rozmiarze XXS (sikorki i wróbelki).
: 12 lis 2011, 23:22
autor: Dracanka
kosanna pisze:Dracanka pisze:kosanna pisze: Człowiek tak wysypuje te chrupki na miseczkę i już prawie zapomniał, że tu krwi potrzeba!
Uśmiałam się <lol>
Faktycznie, łowną masz bestię... Ciekawe tylko, jak ona tego ptaka przez siatkę przeciągnęła? <shock>
Ptaka nie przeciągnęła, tylko pióro wyrwała! No co Ty?!!!! <shock>
<lol>
To popłynęłam <lol>
Nie wiem, czemu tak to sobie wyobraziłam... Uff, sroka na pewno cała <lol>
: 13 lis 2011, 00:44
autor: BRI van Doro
Już sama nie wiem , czy mam gratulować super koteczki , czy też takiej umiejętności opisywania historyjek z życia Meg !!

Gratuluję i koteczki , jak i umiejętności .
Twoje opowieści wywołały u mnie płacz ze śmiechu .

: 13 lis 2011, 10:35
autor: kosanna
Słuchajcie muszę Wam się do czegoś przyznać: chciałabym kiedyś "żyć z pisania" i uwielbiam koty. Nie trudno zgadnąć, że pisanie o kotach sprawia mi ogromną satysfakcję. A Wasze uwagi, że opisując historie Meg udaje mi się Was rozbawić i zainteresować jej przygodami to woda na mój młym. Takie pozytywne słowa mają wielką moc i bardzo Wam za nie dziękuję.

: 13 lis 2011, 10:40
autor: kosanna
Tamto to była rozanielona pani, a teraz dla równowagi rozanielona Meg:
Uploaded with
ImageShack.us
A teraz już nie będzie <offtopic> , tylko przygody Kocinki cd.
: 13 lis 2011, 10:51
autor: kosanna
W troski o populację srok w okolicy weszlam sobie na stronę sklepu zoologicznego (nie będę wymieniać, żeby nie było kryptoreklamy) i zaczęłam oglądać akwaria. Na stronach internetowych jest taka opcja: Ci którzy kupili przykladowo kość dla psa kupili rownież: (i tutaj wymieniana jest cała seria innych rzeczy zakupionych przez klinetów kości np. karma sucha firmy tej i tej, karma mokra ta i ta, legowisko dla psa, obroża firmy Krzak itp. Oglądam sobie te akwaria, zachwycam się rozmiarami (cenami mniej) i kliknęłam sobie na tę właśnie opcję "klienci, którzy kupili akwarium kupili także ...", oczekując oczywiście, że znajdę tam produkty w stylu: filtr do wody marki X, piasek złoty, żwirek biały, łódź podwodną itd.
A TYMCZASEM: klienci, którzy kupil akwarium Y kupil także: drapak dla kota, kuwetę dla kota, legowisko na kaloryfer dla kota...
Wnioski nasuwają się same: Nie ma czegoś takiego jak miłośnicy

, są TYLKO ZAKAMUFLOWANI miłośnicy

!
: 13 lis 2011, 11:02
autor: Yola
Widac, ze klienci tego sklepu pod pojeciem "akwarium" rozumieja "telewizor dla kota" <lol>
A Kocinka na tym zdjeciu wyglada jakby zaslabla, ale dobry smakolyk pewnie ja ocuci

: 13 lis 2011, 14:45
autor: Gosia i Ira
cudowna jest
