Strona 2 z 9

Re: Merlin Murraytails

: 14 sty 2016, 10:25
autor: norka
Witajcie :-) :kwiatek:

życzę szybkiej aklimatyzacji kotka w domu..... :-)

Re: Merlin Murraytails

: 14 sty 2016, 11:01
autor: Luinloth
Kocham czarnulki, w sercu jestem wiedźmą :)
Witaj czarodzieju :kotek:

Re: Merlin Murraytails

: 14 sty 2016, 12:06
autor: elwiska3
Cześć kocio :kotek:
Witaj służbo kocia :roza:

Re: Merlin Murraytails

: 14 sty 2016, 13:01
autor: Kamila
o, widzę że Merlinek ma już swój wątek, a ja się jego fotek domagałam w innym <lol> No kocio jest słodki, czarnulek jak węgielek. Nie przejmuj się nieśmiałością kotka, moja Liluszka też się wszędzie chowała (1. dnia musiałam rozmontować częściowo zabudowę kuchenną bo się wcisnęła za rurę pod kuchnią tak, że myślałam , że się udusi, mąż kotka wyciągał i go capnęła ząbkami i posyczała) ale poświęciłam jej dużo czasu i stopniowo się oswajała. Sama też się przy niej wyciszyłam, bo musiałam uważać żeby ją hałasami domowymi nie wystraszyć <lol>. Przy karmieniu postukaj trochę miseczkami to na sam dźwięk później będzie przychodził.

Re: Merlin Murraytails

: 14 sty 2016, 13:57
autor: elsa
Witamy czarodzieja <zakochana>

Jest śliczny, ale na pewno Twoje fotki są niezbędne, aby ocenić jak wygląda czarodziej na swoich włościach <serce>

Jak Wam mijają pierwsze wspólne godzinki? :-)

Re: Merlin Murraytails

: 14 sty 2016, 15:21
autor: maritia
widać, że kocio ma charakterek <mrgreen> trzymam kciuki za aklimatyzację <ok>

Re: Merlin Murraytails

: 14 sty 2016, 15:23
autor: Kamila
czy Merlinek wylazł już z kącika i zmaterializował się np na kolankach?

Re: Merlin Murraytails

: 14 sty 2016, 17:09
autor: fado123
piekny jest i chyba bardzo duzy 3,5 szook moja lilka 5 miesiecy i tylko 2,2 zazdroszcze byczka pieknego <mrgreen>

Re: Merlin Murraytails

: 15 sty 2016, 10:12
autor: oleena
Witaj piękny czarnulku :kotek: W mojej rodzinie była kiedyś tradycja posiadania tylko czarnych kotów (dachowców), więc mam sentyment do tego koloru :-)

Re: Merlin Murraytails

: 15 sty 2016, 22:52
autor: Kirara
No to pora na wieści z frontu :D
Merlin przez pierwszy dzień głownie chował się po łóżkiem - ale gdy zdecydował schować się pod szafę to trzeba było interweniować - Narzeczony ja odchylił a ja wyciągałam małego niedźwiadka spod spodu - wejście pod szafę jest teraz zablokowane poduszkami.
Na wieczór malec postanowił się z nami zakumplowac - władował nam sie do łóżka i razem z panem oglądał telewizje :)
Niestety nie jest fanem robienia sobie zdjeć - bardzo cieżko go złapać w kadrze, bo skubaniec szybko sie przemieszcza albo zmienia pozycje.
Ale to co sie udało to pstryknięte :)
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Mam nadzieje, ze jutro będę miała lepsza jakość zdjeć... :)
Tym nie mniej - to by było na tyle!
I dziękujemy za powitania oraz docenienie tej iście czarodziejskiej urody ;-))