Witam ( w oczekiwaniu na Bonifacego)
- Mago
- Super Admin
- Posty: 4597
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
- dźinx
- Hodowca
- Posty: 191
- Rejestracja: 16 lip 2009, 14:44
- Hodowla: Magic Galaxy*PL
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Śląsk
- moonisia
- Posty: 79
- Rejestracja: 22 gru 2009, 18:11
- Kontakt:
- Mago
- Super Admin
- Posty: 4597
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
- moonisia
- Posty: 79
- Rejestracja: 22 gru 2009, 18:11
- Kontakt:
- maga
- Hodowca
- Posty: 3486
- Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
- Hodowla: KRABRIKA*Pl
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- Kontakt:
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
- Kamiko
- Hodowca
- Posty: 3390
- Rejestracja: 19 gru 2008, 12:29
- Hodowla: Mazuria*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dobra Wola k/Nasielska
- Kontakt:
- moonisia
- Posty: 79
- Rejestracja: 22 gru 2009, 18:11
- Kontakt:
Nareszcie się doczekałam:) Bonifek jest już z nami
Przez niesprzyjające warunki atmosferyczne zmuszeni byliśmy na podróż pociągiem. Byliśmy pełni obaw, że kluska będzie płakać w pociągu, a on sobie poszedł najnormalniej w świecie spać i przespał całą podróż
w domku wyszedł z transporterka i od razu przystąpił do zwiedzania mieszkania, jak już obszedł wszystkie pomieszczenie bez żadnego skrępowania zaczął się bawić. Myślałam sobie, że to zbyt piękne żeby było prawdziwe, że na pewno będzie płakał w nocy. Jednak Bonifacy kiedy położyliśmy się do łóżka wskoczył do nas i jakby nigdy nic wyciągnął się i poszedł spać. Przespał cała noc z małymi przerwami na zabawę. Na drugi dzień już całkiem się z nami oswoił, przychodzi do nas i domaga się miziania niesamowicie przy tym mrucząc, a najbardziej lubi spać na naszych kolanach kiedy siedzimy przed komputerem (co zresztą w chwili obecnej również robi :-) ) Dzisiaj idziemy kontrolnie do weterynarza mam nadzieje, że wszystko będzie ok, i że Bonifek będzie ładnie i zdrowo rósł.
Spanko na kolankach u pana :-)

Spanko na kolankach u pana :-)




