Strona 2 z 16
: 23 lip 2009, 20:18
autor: Silvia_pl
Dziękuję za tak miłe powitanie.
Moje kocurki chowają się dobrze - dziś "kocia mamusia" nareszcie złożyła im drapaczek, co by chłopczyki mieli gdzie poszaleć...
mam nadzieję, że nie skończy się u kociego ortopedy
http://picasaweb.google.pl/sylwia.reichel/20090723#
: 23 lip 2009, 20:42
autor: Gonab
Wspaniałe chłopaki

:):)
Drapak imponujący, zastanawiałam sie skąd te bestie wiedzą, że to dla nich, bo jak mój skręcałam to cały czas mi towarzyszyły, wręcz musiałam przeganiać towarzystwo, zeby móc skończyć robotę <mrgreen>
: 24 lip 2009, 20:03
autor: Silvia_pl
ojjj tak... Leon przy składaniu położył się centralnie w miejscu gdzie miał stać drapak i absolutnie nie miał ochoty się posunąć. Jak tylko pojawiła się pierwsza dziupla to panowie "wprowadzili się " do środka i niestety góra była montowana z wkładką <lol>
to samo tyczy się opróżniania kuwety czy wieszania prania - chłopaki zawsze "pomagają"
<aniołek>
: 25 lip 2009, 12:41
autor: bajewka
Drapak bardzo fajny-będą kociaki miały pociechę <klaszcze>
: 16 sie 2009, 10:01
autor: Silvia_pl
tak wygladają teraz moje kocurry :
Leon
i Nelson
w końcu założyłam konto na fotosiku ....

: 16 sie 2009, 10:47
autor: Dorszka
Dziękuję bardzo za zdjęcia "na miejscu"

I avatar jaki fajny

: 16 sie 2009, 13:47
autor: kizior
chłopaki urosły <ok> <serce>
: 30 sie 2009, 22:11
autor: Silvia_pl
foto sesja dzisiejsza....
[center]

[/center]
: 31 sie 2009, 09:40
autor: Agathea
Śliczne chłopaki, chociąz bliższy mojemu sercu Nelson - wiadomo bo Rudy <tańczy> <tańczy>
Zabawy Leona....
: 09 wrz 2009, 21:59
autor: Silvia_pl
Muszę się Wam trochę pożalić....
Ostatnio Leon mnie terroryzuje <hm> ........
Ja pracuję do późna i jak wracam to chłopaki dopiero się przeciągają...
Potem idą spać około 12 w nocy. Ale Leon już o 4 rano jest w stanie gotowości do dalszej zabawy - a ja niestety nie... delikatnie mówiąc jestem "nietomna" o tej godzinie. Nelson śpi , a ten szaleniec podgryza mnie tak skutecznie, że niestety poddaję się... najpierw miauka, jak nie reaguję to zaczyna podgryzać najpierw ręce - to ja się mocniej przykrywam - ale Leon nie jest głupiutki i włazi pod kołderkę i atakuje paluszki u stóp... na to już nie mam patentu...
aaaaach może mu kiedyś przejdzie...
jakoś nie mam serca wyrzucać kociaków z sypialni na noc - zwłaszcza, że nie ma mnie cały dzień....