Strona 2 z 9
: 21 paź 2011, 15:48
autor: Angee
Witaj Olinka

Filipek to przemiły kocurek:) i ogromny szczęściarz, że trafił Do Ciebie:) Pozdrawiam
: 21 paź 2011, 15:51
autor: Matyldonka
Witam Filipa na forum i Ciebie oczywiście.
Mam nadzije, na wiecej i fotek przystojniaka w tym wątku :-)
: 21 paź 2011, 16:05
autor: tymabri
Czesc, witajcie na forum... bardzo fajny ten Wasz kociasty

: 21 paź 2011, 16:11
autor: beniagor
Witam na forum, śliczny ten Wasz Filipek :-)
: 21 paź 2011, 17:24
autor: maga
Witaj na forum

: 21 paź 2011, 18:48
autor: AgnieszkaP
Witajcie :-)
Piękny szkrab. Świetnie się wcielił w Sowę Balkonową <lol>
: 21 paź 2011, 19:50
autor: Sonia
Witaj Olinko i Filipku :-)

Śliczny kotuś z tego Cicika
: 21 paź 2011, 20:02
autor: Olinka
:-> baaardzo dziękujemy wszystkim za przemiłe słowa i powitanie
: 21 paź 2011, 20:15
autor: Olinka
Chłopak rośnie jak na drożdżach. Jest bardzo kochany, przytulasty i miziasty. Wcześniej nie wiedziałam, że koty takie są. Wydawało mi się że to takie sobiepanki chadzające własnymi drogami.
Filipek jest jak piesio. Chodzi za nami krok w krok po całym domu. Towarzyszy we wszystkich czynnościach.
Już od pierwszego dnia śpi z nami w łóżku i w ogóle wszystko robi z nami. Rano obowiązkowo jeszcze przed budzikiem wciska się pod kołdrę i domaga się całowania po czółku i pysiu, to nasz rytuał. Po porcji pieszczot idziemy szykować michę na śniadanko, następne maszerujemy do łazienki, tam siada na wannie i przygląda się jak szykujemy się do pracy.
Z mężem zrobiliśmy mega wielki drapak, ponad 2m, który Kiciuś uwielbia. Przesiaduje w najwyższej rozecie i patrzy na nas z góry. Początkowo miał problem ze schodzeniem z najwyższego punktu, ale opracował system schodzenia tyłem "na małpę". Ale nic nie przebije jego ulubionego zajęcia, czyli napadania na nas! Nasłuchuje czy któreś z nas idzie w jego stronę i chowa się za winklem, krzesłem, stołem, czymkolwiek. Myśli, że go nie widać i z impetem wyskakuje, stając na tylnych łapkach, a przednimi
wymachuje jak niedźwiedź, do tego kładzie uszy po sobie i rozdziawia pysio, po czym ucieka gruchając jak gołąb. Ubaw mamy niesamowity <rotfl>
W ogóle jak chce się poprzytulać to potrafi całe mieszkanie pokonać galopem, tryknać baranka czółkiem w czoło i nastawia pychola do całowania. Uwielbia być noszony na rękach i podziwiać wszystko z góry. Jak wracamy z pracy czeka pod drzwiami i drze się w niebogłosy, żeby szybko na rączki go brać i przepraszać, że sam musiał siedzieć. Nie moge zdjąć kurtki i butów bo tak piłuje, że dopiero na rękach się uspakaja. 3 minuty miętoszenia i już jest spokój <diabeł>
Jeszcze gdy było ciepło popołudnia spędzał na balkonie, który specjalnie zabezpieczyliśmy siatką. Teraz pozostało mu wyglądanie przez okno co też bardzo mu odpowiada.
: 21 paź 2011, 20:15
autor: agniechaxx
Witam i ja Filipka :-)