Nasza Droga MoniQ, życzę Ci, żebyś była szczęśliwa! żeby to szczęście dawało Ci zdrowie, miłość, satysfakcję z pracy i z życia rodzinnego. Żeby zmartwienia znikały razem z porannymi mgłami, a radość się pojawiała z znienacka jak Mordimerek i Khaleesi z rana
ps. na studiach mieliśmy taką Panią wykładowczynie, miała na imię Roma i była to babka z mega klasą, ona zawsze powtarzała, że życie kobiety nabiera smaku po 40-sce, ale prawdziwie zaczyna się żyć dopiero po 50-tce, ..kiedy już nic nie jest ważne tylko Ty sama, gdy już się nie trzeba dorabiać, gdy ma się czas dla siebie i męza, bo dzieci już wyfrunęły z gniazda... hmmm..i gdy podobno pewne rzeczy "smakują" duuuzo lepiej

mam nadzieje, że tak właśnie jest, i to co najlepsze właśnie się dla Ciebie zaczyna:) jeszcze raz buziak