Bentley - niebieski brytyjczyk

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
Miss_Monroe
Moderator
Posty: 6546
Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa/NY

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

Post autor: Miss_Monroe »

Danusia pisze:No jak Bentulek jest otyły to temu panu wetowi neurony wyparowały z mózgu ( bez neuronów mózg ludzki obumiera) (...)
Ja myślę, że u tego Pana już nie miało co obumierać <lol>
Danusia pisze:(...)niedługo osobiście wytulę Ciebie chłopaku ( mam nadzieję :brzydal: ) (...)
Danusiu nie ma innej opcji :kiss: !
Awatar użytkownika
elwiska3
Agilisowy Rezydent
Posty: 5444
Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
Płeć: kobieta
Skąd: Dąbrowa Górnicza

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

Post autor: elwiska3 »

Oj nieładnie pan weterynarz zagrał :hammer: taki zgrabniutki koteczek i ma być gruby :hammer:
Awatar użytkownika
Miss_Monroe
Moderator
Posty: 6546
Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa/NY

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

Post autor: Miss_Monroe »

Jeśli Pan doktor trafi na kogoś, kto weźmie sobie do serca jego opinię, a kot nie będzie otyły tylko duży (bo np. mój Bentley jest po prostu długi i wysoki) to pewnie, że nie dość, iż karmę dla kastratów kupi to pewnie każą mu ją mieszać z light. O takich przypadkach niestety słyszałam. Pan doktor o karmie Power of Nature nigdy nie słyszał...
Awatar użytkownika
Mago
Super Admin
Posty: 4597
Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa
Kontakt:

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

Post autor: Mago »

Szlag człowieka może trafić, jak się trafia na takiego "specjalistę" <strach>
Aga L.
Agilisowy Rezydent
Posty: 1322
Rejestracja: 08 gru 2012, 18:21
Płeć: Kobieta
Skąd: Kraków

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

Post autor: Aga L. »

To przykre trafić na takiego dyletanta, ciekawe, jakie koty leczył do tej pory, że nigdy nie widział dorosłego brytyjczka? Faktycznie, trudno mu zaufać w innych sprawach, skoro "poległ" na czymś tak podstawowym <kciukwdół> A swoją drogą MM o co z Twoją pracą i wizytą u lekarza? Zmartwiłaś nas a teraz nie piszesz, czy wszystko ( taką mamy wszyscy nadzieję) ok.
Awatar użytkownika
Miss_Monroe
Moderator
Posty: 6546
Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa/NY

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

Post autor: Miss_Monroe »

Aga L. pisze:(...)A swoją drogą MM o co z Twoją pracą i wizytą u lekarza? Zmartwiłaś nas a teraz nie piszesz, czy wszystko ( taką mamy wszyscy nadzieję) ok.
Mam nadzieję, że w moim życiu w końcu będzie dobrze, bo niestety od początku tego roku nic nie idzie po mojej myśli...
Aga L.
Agilisowy Rezydent
Posty: 1322
Rejestracja: 08 gru 2012, 18:21
Płeć: Kobieta
Skąd: Kraków

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

Post autor: Aga L. »

Smutno czytać. Ale mam nadzieję, że to stan przejściowy, bardzo przejściowy. Myślę,że naprawdę niewiele osób nigdy nie przechodziło bardzo trudnych chwil, nie wyłączając także i mnie. Powodzenia, MUSI być lepiej <ok>
Awatar użytkownika
Beate
Agilisowy Rezydent
Posty: 6863
Rejestracja: 18 kwie 2013, 07:36
Płeć: kobieta
Skąd: Łódzkie

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

Post autor: Beate »

:hug:
Taka chudzinka z kotka , nawet brzusio mu nie wisi .
Awatar użytkownika
Miss_Monroe
Moderator
Posty: 6546
Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa/NY

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

Post autor: Miss_Monroe »

Beate pisze:(...)nawet brzusio mu nie wisi .
Troszkę mu wisi ;-))
Awatar użytkownika
Zosiak
Posty: 841
Rejestracja: 24 maja 2013, 15:16
Płeć: Kobieta
Skąd: Basel - Szwajcaria

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

Post autor: Zosiak »

Miss_Monroe pisze:
Beate pisze:(...)nawet brzusio mu nie wisi .
Troszkę mu wisi ;-))
No to przynajmiej na zdjeciach nie widac, ze wisi. Uwazam, ze Bentley jest bardzo zgrabniutkim kotem.
O profesjonalizmie tego pana doktora nie bede sie wypowiadac... <wsciekly> Mogl chociaz kotka wyciagnac z transportera i probowac do siebie przekonac...
Zablokowany